W danych dotyczących podaży mleka w Europie wpływ suszy w Europie Południowej i Środkowej na podaż mleka jest nadal stosunkowo mało zauważalny. Dane z czerwca, które wiele państw członkowskich dopiero przekazało, pokazują głównie sezonowy spadek podaży.
Dostawy spadają we wszystkich głównych krajach mleczarskich w UE, chociaż w niektórych krajach obraz jest nieco bardziej nieregularny niż w innych.
Istnieją jednak poważne obawy. Poważnie ucierpiały wzrost trawy, a także uprawa innych pasz objętościowych wykorzystywanych w hodowli zwierząt gospodarskich. Problemy zaczęły się ujawniać głównie począwszy od lipca, a państwa członkowskie nie opublikowały jeszcze danych dotyczących dostaw. Jednak z cotygodniowych przeglądów jasno wynika Francja-Agrimer stale malejąca podaż mleka, podczas gdy tegoroczna podaż we Francji jest już na najniższym poziomie od ostatnich lat. W 30. tygodniu podaż spadła o 0,4%.
Stowarzyszenie mleczarskie Cniel ostrzegało już przed tym w tym tygodniu puste półki. To brzmi jak panika w futbolu, ale sytuacja żywieniowa jest tragiczna. Zimowe zapasy są również wykorzystywane tu i ówdzie w Belgii i Niemczech.
W Niemczech, według agencji statystycznej AMI, podaż mleka również gwałtownie spada, nawet o 30% w 0,5. tygodniu. Wydaje się, że są to niewielkie wartości procentowe, ale i w tym przypadku jest to dodatek do i tak już niskiego podstawowego poziomu podaży. A tymczasem susza trwa. W wielu miejscach trawa i kukurydza są w złym stanie.
Nieco korzystniejsza sytuacja jest w szeregu mniejszych państw członkowskich UE, ale na razie nigdzie nie należy spodziewać się nadwyżek mleka i jego przetworów. Nie można jeszcze powiedzieć, czy doprowadzi to do jeszcze wyższych cen w sklepach i/lub spadku popytu, ale sygnały nie wydają się korzystne dla konsumentów.