Johan Remkes ma w tym tygodniu pełną agendę. Dziś (17 sierpnia) organizacje pracodawców siedzą z nim przy stole, aby omówić plany azotowe. Sieciowe imprezy będą obecne jutro. Przynajmniej ci, którzy przyjęli zaproszenie. W poniedziałek przyszła kolej na organizacje przyrodnicze. Jednym z zaproszonych była Federacja Prywatnego Własności Ziemi (FPG). Jeśli chodzi o stowarzyszenie, plany azotowe zostaną porzucone i rozpocznie się dialog. A potem tylko z osobami bezpośrednio zaangażowanymi.
1.600 członków FPG jest współwłaścicielami 200.000 XNUMX hektarów ziemi i są właścicielami i zarządcami zarówno gruntów rolnych, jak i naturalnych. Boerenbusiness rozmawiał z dyrektorem FPG Gerbrandem van 't Kloosterem o spotkaniu z gabinetem Remkesa.
Właściciele FPG są członkami zarówno gruntów rolnych, jak i rezerwatów przyrody. Jak reprezentujesz te sprzeczne interesy w kwestii azotu?
„Te interesy nie są tak sprzeczne. Nasi członkowie to właściciele nieruchomości, inwestorzy instytucjonalni i osoby prywatne. Łączy ich to, że chcą w sposób zrównoważony gospodarować gruntami i przekazywać je następnemu pokoleniu. Robią to poprzez gospodarkę, ekologię i często także historia kultury, np. posiadłości.
O czym wspomniałeś w poniedziałek podczas rozmowy z Remkesem?
„Powiedzieliśmy kilka rzeczy. Przede wszystkim ważne jest, aby ustalić, że naprawdę istnieje kryzys zaufania między rządem a rolnictwem i należy najpierw włożyć wysiłek w rozwiązanie tego problemu. Plany dotyczące azotu są jednostronne. zostały wykonane z zamkniętymi okiennicami, więc bez odpowiednich konsultacji i wkładu ze strony rolnictwa, przyrody i właścicieli.
Dyrektor FPG Gerbrand van 't Klooster
Wierzymy też, że przyroda potrzebuje ochrony. Trzeba podjąć środki, ale w ten sposób i bez perspektywy dla rolnictwa tego nie osiągniesz. Musimy usiąść przy stole. Zacznij od wspólnego zbadania, w jaki sposób możesz wymyślić wykonalne plany, które mają wsparcie. Bez wsparcia wdrożenie staje się problematyczne. Innymi słowy, nie chodzi tylko o cele i harmonogram, ale zaangażowane osoby będą również musiały poczuć się współwłaścicielami problemu i częścią rozwiązania”.
Czy czułeś, że jesteś słuchany?
„Musisz to zobaczyć w ten sposób: Remkes sformułował szereg pytań i poprosił ich o refleksję. Odnotował to i zadał szczegółowe pytania na ten temat. Nie były to absolutnie żadne negocjacje. Są to rozmowy mające na celu zbadanie, jakie rozwiązania są oferowane aby wyjść z impasu. Przygotuje raport z tego z rekomendacją dla rządu. Wyobrażam sobie, że jest to teraz konieczne, ale kontynuacją musi być to, że strony, które chcą pracować nad rozwiązaniem, przyjdą do stołu. Widzę, że są partie, w tym niektóre organizacje ekologiczne, które są w nim dość sztywne i ideologiczne i tak naprawdę nie szukają kompromisu. Wtedy rozmowa z góry się nie powiodła. Jeśli rząd chce rozwiązania, musi to zrobić usiądź z tymi, którzy chcą rozwiązania z poszanowaniem przyrody, rolnictwa i właścicieli."
FPG stawia na gruntowe, ekstensywne i uwzględniające przyrodę rolnictwo w pobliżu rezerwatów przyrody, wykorzystując innowacje w zarządzaniu oraz nowoczesne i zaawansowane techniki obory. Czy nie jest to częściowo zgodne z tym, czego chce rząd?
„Rząd nie jest w tym jasny. Karty zostały wysłane w świat. Teraz mówi się: karta nie jest ważna, ale redukcje są. Sposób, w jaki należy to zrobić, to podejście zorientowane na obszar. My zdecydowanie się z tym zgadzam. , ale nie posuwają się zbytnio dalej. Z naszego punktu widzenia są różne smaki: można poszerzyć, poszerzyć lub przenieść. Możesz też przestać. Poproś przedsiębiorców o przygotowanie biznesplanu. Weź te plany i pragnień pod uwagę.Wykorzystywanie zasobów.Nie tylko pieniądze, ale także użytkowanie gruntów:posiadłości rolników,połączenie hodowli bydła mlecznego z formami ekstensywnymi, takimi jak opieka, rekreacja i mieszkalnictwo.W skrócie: wykorzystanie i wzmocnienie siły ekonomicznej na wsi obszary finansowe; rentowność firm znajduje się pod ogromną presją, więc co pozostało ze zrównoważonego rozwoju?”
Jakie są odczucia wśród rolników, którzy są członkami twojego stowarzyszenia?
„To całkiem poważne, co się dzieje, bardzo niepokojące. Od jakiegoś czasu jestem zaangażowany w ten świat rzecznictwa, ale to, że jesteś w takiej sytuacji, jest wyjątkowe. Widzisz wśród naszych członków rolników jest kilkuset, uczucie złości i bezsilności: dlaczego tak się dzieje? Zawsze czują się jak szefowie jutów. Wiele organizacji społecznych nie rozumie, a raczej: nie ma wiedzy na temat rolnictwa. Pytanie brzmi, czy chcą ważnej wsi obszar z rolnictwem. Widzisz pytanie wśród członków: czy naprawdę o to chodzi, czy jest w tym coś więcej?”
Chcesz odłożyć plany azotowe, a następnie przeprowadzić intensywne konsultacje z przedstawicielami rolnictwa, właścicieli prywatnych i sektora przyrody. Minister azotu Van der Wal ponownie wskazał w tym tygodniu, że cele na 2030 r. pozostają aktualne…
„Ja też to słyszałem. Nie pomaga to, że partie dalej kopają. Musi być dialog. Muszą zadać sobie pytanie, jaki jest możliwy proces i z kim przejdziesz przez ten proces. Z szacunkiem dla organizacji pozarządowych, ale naszym zdaniem są to osoby bezpośrednio zaangażowane, które wnoszą więcej niż opinię. W każdym razie z właścicielami i zarządcami, organizacjami przyrodniczymi i rolnikami. Mają ziemię, mają firmę. Potrzebne jest wsparcie dla wykonalności planu azotowego, w przeciwnym razie wszyscy pójdziemy do sądu i jestem pewien, że gole w 2030 roku nie pójdą dobrze.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness[/url]