W lipcu produkcja mleka w USA była tuż powyżej poziomu z ubiegłego roku. Można to uznać za załamanie trendu, biorąc pod uwagę, że produkcja w poprzednich miesiącach była opóźniona. Cena mleka w Stanach Zjednoczonych przekroczyła już swój szczyt.
W lipcu amerykańscy hodowcy bydła mlecznego wyprodukowali 8,2 miliona ton mleka. Według danych Departamentu Rolnictwa w Waszyngtonie (USDA) oznacza to wzrost o 0,3% w porównaniu z tym samym miesiącem 2021 r. W porównaniu z ubiegłym rokiem w USA było mniej krów mlecznych, ale produkcja na krowę była wyższa.
Wzrost wynika głównie z dodatkowej podaży z dużych państw mleczarskich. Na przykład hodowcy bydła mlecznego w Kalifornii zwiększyli produkcję o 2,2%. W Teksasie podaż wzrosła nawet o 6%. Wzrost ten jest tłumiony przez spadające dane dotyczące produkcji w stanach takich jak Michigan i Minnesota.
Wysokie ceny mleka w trendzie spadkowym
Nieznaczny wzrost produkcji ma prawdopodobnie związek z gwałtownym wzrostem cen mleka w ostatnich miesiącach. W połączeniu ze spadającymi cenami zbóż daje to dodatnie marże. W przeliczeniu na amerykańskich producentów mleka ceny mleka znacznie przekraczają 50 euro za 100 kilogramów. Jednakże od lipca ponownie nastąpiła tendencja spadkowa i oczekuje się, że tendencja ta będzie kontynuowana.
Analitycy przypisują ten spadek gwałtownie rosnącej inflacji, która osłabia siłę nabywczą obywateli amerykańskich. Oczekuje się, że Amerykanie będą zatem rzadziej odwiedzać restauracje. Coś, co determinuje spożycie nabiału na rynku wewnętrznym. Dane dotyczące eksportu produktów mlecznych są dobre. W czerwcu wolumen eksportu był o 9% wyższy od poziomu ubiegłorocznego, co obejmowało także rekordowy wolumen eksportu.