Z porównania wyników półrocznych wynika, że skandynawski gigant mleczarski Arla rósł wolniej pod względem obrotów niż konkurent FrieslandCampina w pierwszej połowie 2022 roku. Arla rzeczywiście zgłasza wyższą płatność za mleko, a także zgłasza wyższy zysk.
Spółdzielnia mleczarska również odważa się to zrobić z wyprzedzeniem dodatek w wysokości 1,00 euro za 100 kilogramów mleka które zostaną wypłacone w pierwszym półroczu. To pierwszy taki przypadek w jej historii. FrieslandCampina zachowa w tym samym okresie dodatkową opłatę w wysokości 0,69 € za 100 kilogramów. Istnieją obawy, że druga połowa 2022 roku będzie rozczarowująca.
Niższe marże detaliczne, mniejszy wolumen
Arla, podobnie jak inne firmy mleczarskie, w których duża część produkcji przeznaczona jest na sprzedaż detaliczną, zauważa, że zwiększone koszty trudno przełożyć na cenę sprzedaży. W handlu detalicznym istnieje presja na marże, zwłaszcza jeśli supermarkety również rozpoczynają wojnę cenową. Spółka odnotowała, że w pierwszej połowie 2022 roku w supermarkecie nie sprzedano już więcej produktów pod względem wolumenowym. Sprzedaż markowych produktów nawet spadła. Konsumenci coraz częściej preferują nabiał pod marką własną i czasami kupują mniej.
Masowo radzi sobie lepiej
Strata ta jest z nadwyżką kompensowana przez dodatkową sprzedaż produktów mlecznych luzem. Ceny stosunkowo łatwych w produkcji „towarów” rosły znacznie szybciej niż ceny tradycyjnych produktów o wartości dodanej.
Wydaje się, że Arla wykorzystała szanse na tym rynku lepiej i szybciej niż konkurencja z Amersfoort. Liczby wskazują w tym kierunku.
Podczas gdy obroty Arli wzrosły z 5,44 miliarda euro w pierwszej połowie 2021 r. do 6,38 miliarda euro w tym samym okresie tego roku, obroty FrieslandCampina wzrosły w tym samym okresie z 5,5 miliarda euro do 6,6 miliarda euro. Zysk Amersfoorters wzrósł z 62 mln euro do 139 mln euro. W Arli pozostało więcej, a zysk wzrósł ze 165 mln euro do 192 mln euro.
Nagroda za osiągnięcie
Nie odbyło się to kosztem ceny mleka. Cena za wydajność dla Skandynawów wzrosła z 38,20 euro za 100 kilogramów do 49,60 euro za 100 kilogramów. We FrieslandCampina cena gwarantowana wzrosła z 36,00 EUR do 49,39 EUR za 100 kilogramów. Arla faktycznie poradziła sobie jeszcze lepiej, bo podana cena wydajności dotyczy niższej średniej zawartości tłuszczu i białka.
Spadek podaży mleka
Obydwa przedsiębiorstwa borykały się z bardziej ograniczoną dostępnością mleka. W Friesland Campina podaż mleka spadła z 5 miliardów kilogramów do 4,8 miliarda kilogramów w pierwszej połowie 2022 r. W Arla przetwórstwo mleka spadło z 7 miliardów kilogramów do 6,8 miliarda kilogramów. Zapas naszych członków spadł z 6,4 do 6,3 miliarda kilogramów. Oczekuje się, że w drugiej połowie roku podaż mleka spadnie jeszcze bardziej. To konsekwencja suszy, która dotyka niemal całą Europę.