Własne zdjęcie

Aktualności mleko

Jubileuszowa DeltaMilk: pikantna i wciąż najmłodsza

6 października 2022 r - Klaas van der Horst

Z okazji 12,5-lecia tuż za nami DeltaMilk jest nadal najmłodszą spółdzielnią mleczarską w Holandii. Spółdzielnia, która w 2009 roku przejęła fabrykę sera Campina w Bleskensgraaf i od tego czasu płaci swoim członkom ponadprzeciętną cenę mleka, chociaż nie popisuje się zbytnio. Od 1 stycznia 2023 r. zostanie dodanych około dwudziestu nowych członków. W rezultacie liczba członków wzrosła od początku z ponad siedemdziesięciu do około dwustu.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W 2009 było DeltaMleko spółdzielnia rolników z zachodu i centrum kraju, która zrobiła duży krok przejmując fabrykę serów. Co, na pierwszy rzut oka prawie za duży krok, udało się. Prezesa Henka van der Winda zapytano, jak scharakteryzowałby obecnie firmę DeltaMilk. „Mamy więcej członków, ale nadal jesteśmy spółdzielnią przedsiębiorczych producentów mleka, rolników, którzy się nie boją i chcą prowadzić działalność gospodarczą w sposób zorientowany na przyszłość”. Dyrektor generalny Raymond Noordermeer dodaje: „Jesteśmy profesjonalnym producentem sera, który produkuje głównie dla stron trzecich, co pozwala na obsługę wielu przepływów mleka i od czterdziestu do pięćdziesięciu różnych przepisów”.

Więcej spółdzielni i producentów serów mogłoby coś takiego powiedzieć o sobie, ale co jeszcze wyróżnia Cię na tle innych?
Van der Wind: „Jak wiesz, w DeltaMilk potrafimy prowadzić dość gorące dyskusje. Na naszych spotkaniach można powiedzieć wszystko, ale jeśli coś postanowimy, często zmienia się to po kilku miesiącach. A więc elastyczność i bardzo blisko członków to coś, co nas wyróżnia.” Noordermeer chichocze: „Pojawili się nowi członkowie, którzy byli zaskoczeni tym, co można powiedzieć na spotkaniu i zadali sobie pytanie: Czy dzisiaj wieczorem wszystko się dobrze zakończy? Ale potem wszystko się dobrze ułoży, właśnie dlatego, że wszystko jest na stole”.

W DeltaMilk możemy prowadzić trudne dyskusje, ale jeśli coś zdecydujemy, to się stanie

Henka van der Winda

Van der Wind: „Na przykład odbyliśmy dość poważną dyskusję na temat różnych przepływów mleka i związanych z nimi różnic w wynagrodzeniu. W końcu doszliśmy do wniosku, że dobrym pomysłem jest się na to zgodzić. Jeśli nic z tym nie zrobimy, , ostatecznie nic nam nie zostanie. Prawdą jest jednak, że każdy z tych różnych przepływów mleka musi przynieść zwrot. Wreszcie, kiedy podejmujemy o czymś decyzję, nie robimy tego większością 50 + 1, nawet z 75% poparciem. Chcemy, aby wszyscy byli na pokładzie. ”

W niektórych spółdzielniach, a także wśród prywatnych przetwórców, dyskusja lub niezadowolenie czasami prowadzą do odejścia producentów mleka. Co z tobą?
„Mieliśmy przypadki zamknięć, ponieważ wszędzie trzeba sobie radzić z zamykaniem przedsiębiorstw, ale w ciągu ostatnich pięciu lub sześciu lat nie mieliśmy do czynienia z przejściami członków do innego przetwórcy, może z wyjątkiem jednego rolnika, który przeszedł na produkcję ekologiczną”.

W przeszłości często przyjmowaliście nowych członków fragmentarycznie. Teraz do 2023 r. nagle zyskacie około dwudziestu członków. Czy ma to związek z faktem, że nadal kupujecie duże ilości mleka od FrieslandCampina, ale jego podaż tam również maleje?
„Widzimy, że dostępność mleka staje się coraz ważniejsza, dlatego podejmujemy odpowiednie działania”.

Załóżmy, że zewnętrzny wypływ mleka, do którego miałaś dostęp od początku, z jakiegoś powodu nagle zanika, czy nie byłabyś bardzo bezbronna?
Noordermeer: ​​„Uważnie śledzimy rozwój sytuacji i odpowiednio reagujemy. Nie możemy teraz powiedzieć więcej, ale jak już wspomnieliśmy, będziemy dodawać więcej członków. Poza tym nie chodzimy jak przestraszony kot, mimo chmur. A jest jeszcze więcej spraw, którymi musimy się zająć. Spójrzcie na wszystko, co dzieje się wokół azotu i na dalszą dyskusję społeczną.”

Jako stosunkowo mały gracz możesz mieć także łatwiej niż duży gigant, jeśli chodzi o przystosowanie się do nowych okoliczności, dzięki zwinności i krótkim liniom.
Noordermeer ze śmiechem: „Zgadzam się, ale naprawdę nie chciałem tego powiedzieć”.

Czy w przypadku przyjmowania nowych członków obowiązują dodatkowe warunki? I czy taki nowicjusz musi wpłacać duży depozyt?
Van der Wind: „Firmy nowych uczestników są powyżej średniej w porównaniu z obecną bazą członkowską. Nie stwierdziliśmy, że szukamy tylko firm zajmujących się pastwiskami, ale grupa nowicjuszy od 1 stycznia składa się ze wszystkich firm zajmujących się pastwiskami. Podoba nam się również pozyskać nowych członków z okolic Groene Hart. Z tym obszarem identyfikujemy się najbardziej.”

Depozyt nigdy nie był barierą wejścia

Henka van der Winda

„Nie interesują nas także pre-stopperzy i poszukiwacze fortun. Poszukujemy nowych, przedsiębiorczych członków. Nie ujawniamy wymaganego depozytu, ale depozyt nigdy nie stanowił bariery wejścia”.

Nie wyglądacie na spółdzielnię, która dąży do uzyskania kapitału własnego na poziomie 50% lub więcej...
Noordermeer: ​​„Nie, ale to nie problem. Mamy gwarantowany kapitał na poziomie około 40%.”.

Zajmujecie się Państwo głównie produkcją serów pod marką własną, a nie pod marką. Dlaczego ten wybór?
„Budowanie marki zajmuje dziesięciolecia. Utrzymanie jej jest też kosztowne. Nie to jest naszym celem. Jednak czasami pojawia się miejsce na marki regionalne, w specjalistycznych sklepach serowych i oddziałach wolontariackich. Nie oznacza to jednak, że nie chcemy stawiać w dół."

Jak się ustawiasz?
„Kiedy przyjechałem tu sześć lat temu, mniej więcej w tym samym czasie co Henk, powiedzieli w firmie, że robią bardzo dobry ser. Odpowiedziałem: «No dobrze, ale kto tak mówi?». Od tego momentu zaczęliśmy zgłaszać sery do międzynarodowych konkursów. Na pierwszy konkurs w Wielkiej Brytanii wróciliśmy z pięcioma złotymi medalami. To naprawdę dodało odwagi naszym pracownikom.

Nasze ceny międzynarodowe traktujemy jak wizytówkę.

Raymonda Noordermeera

„To wpływa na pewność siebie, choć w Holandii Południowej możemy to wyrazić nieco słabiej niż nad Kanałem Morza Północnego. Zdobyliśmy tu złoto piąty rok z rzędu. A nasza szafka z trofeami również się powiększyła z innych konkursów i inspekcji. dobrze wypełnione. Dla świata zewnętrznego te ceny są dla nas wizytówką. Nawet wtedy, gdy wchodzimy z naszymi serami na rynki eksportowe.

wyr
Eksportuj sery z De Graafstroom.

„Jako gracz działający pod marką prywatną często jesteśmy także pretendentami, wprowadzając wszelkiego rodzaju innowacje. Na przykład jako pierwsi oferowaliśmy sery bez numeru E, sery Gouda 35+ o smaku 48+ i tak dalej. n. Nie jesteśmy najwięksi, ale bardzo elastyczni i często szukamy koalicji. W Holandii Południowej robimy to między innymi w ramach projektu Green Circles. Ma to na celu poszukiwanie zrównoważonych rozwiązań, aby kontynuować rolnictwo w równowadze z naturą. Walka z osiadaniem gleby jest ważną tego częścią i z sukcesem.Jesteśmy także głównym sponsorem projektu światowego dziedzictwa Kinderdijk i we wsi szukamy połączenia między innymi z całkowicie odnowioną farmą serów tuż obok fabryki.Jesteśmy Sami wykorzystujemy tamtejsze przestrzenie na spotkania, szkolenia i częściowo jako przestrzeń biurową, ale mamy tam też sklep z serami i udostępniamy przestrzenie. Nie na imprezy, ale na pracę stowarzyszeń.”   

Jeśli mogę wrócić na chwilę do dyskusji społecznej na temat azotu, hodowli zwierząt i tym podobnych. Jak oceniasz prowadzenie biznesu w obecnej sytuacji?
Van der Wind: „Jako rolnik jesteś przyzwyczajony do robienia interesów ze swoim środowiskiem; żywiołami, ale także otaczającym cię społeczeństwem. Prowadzimy także dobre i konstruktywne rozmowy z gminami i prowincjami, zarządami wodociągów. Ale to, co zrobiliśmy w ostatnie lata Kiedy spotykacie się ze sprzeciwem ze strony Hagi, wasza odwaga często opada. Żądanie, abyśmy dokonali transformacji: rolnictwo zawsze znajduje się w fazie transformacji. Noordermeer: ​​„Prawdopodobnie nie powinienem tego mówić, ale i tak doprowadza cię to do szału: dostępność i przystępna cena żywności to kwestia międzynarodowa i należy ją przynajmniej uważać za europejską. A mamy polityków, którzy uważają, że zapasy żywności kończą się w Venlo. "

Mamy polityków, którzy uważają, że zapasy żywności kończą się w Venlo

Raymonda Noordermeera

„Politycy, którzy skupiają się głównie na ograniczaniu sektora żywnościowego i rolnego w Holandii, zapominają, że znaczna część naszej żywności i napojów pochodzi bezpośrednio lub pośrednio z zagranicy: nie zamierzają przestać pić kawy, herbaty, makaronów, owoców cytrusowych i na przykład wino? Jesteśmy światowym liderem, jeśli chodzi o zrównoważoną hodowlę bydła mlecznego. Ty też musisz mieć coś do wymiany, prawda?”

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się