Mimo że wszystko wisi nad ich głowami, przedsiębiorcy rolni nadal inwestują. W końcu robienie interesów to robienie interesów. Zazwyczaj wymaga to kredytu. Do niedawna wystarczyła wizyta w półmonopolistycznym Rabobanku, aby uporać się z tym problemem. Obecnie robią coraz mniej. Dlatego warto patrzeć na sprawy z szerszej perspektywy. Boerenbusiness przedstawi szereg firm w serii, które oferują większy wybór finansowania. Tym razem z: Fundusze i porady dla rolników.
Zwłaszcza odkąd pojawił się problem azotu, banki wyjątkowo krytycznie patrzą na wnioski o finansowanie. Rabobank wskazuje, że na razie będzie udzielał długoterminowych kredytów jedynie na niezbędne i pilne dostosowania gospodarstw. Zwykle nie obejmuje to zakupu działki sąsiada. Ale podobnie jak na rynku prywatnych kredytów hipotecznych, także w rolnictwie pojawiają się nowe podmioty. Czasem są to inne banki, często innego rodzaju dostarczyciele kapitału, dostawcy alternatywnych modeli finansowania, współinwestorzy, a także współprzedsiębiorcy.
Jedną ze stron organizujących inne przepływy pieniężne jest Fundusze i porady dla rolników. Farmers Funding udziela pożyczek na przykład na zakup dodatkowych 10 hektarów ziemi lub podwojenie wielkości firmy. Co być może ważniejsze, firma sprzedaje głównie inny sposób myślenia i pracy, mówi dyrektor Peter Pals. „Nasza wizja jest taka, że firmy mogą rozwijać się łatwiej i elastyczniej w ciągu najbliższych 15–25 lat dzięki „lżejszemu bilansowi” i „inteligentnym pieniądzom”.
Mniej więcej pieniędzy w ziemi
Pals poświęca chwilę na wyjaśnienie, co ma na myśli. Za pomocą jaśniejszego bilansu chce pokazać, że większość firm faktycznie zainwestowała dużo pieniędzy w zakup gruntów. Stanowi to ogromne obciążenie dla kapitału, a także sprawia, że pieniądz staje się niemobilny. „W ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat rolnicy zainwestowali dużo pieniędzy w ziemię, wychodząc z założenia, że ziemi nic się nie może stać. Potwierdzają to liczne stwierdzenia: „Nawet jeśli jest za drogi, zawsze zachowuje swoją wartość” lub „Ziemia sąsiada jest używany tylko raz na sprzedaż”. „Nie ma nic lepszego niż posiadanie własnej ziemi” – to kolejna kwestia, która może konkurować ze wzrostem wartości gruntu pozyskać dodatkowe finansowanie. W ostatnich latach stało się jasne, że nie zawsze dysponuje się właściwą sytuacją w przypadku gruntów. Wystarczy, że grunty będą mieścić się w granicach obszaru Natura 2000, a wartość przepadnie”.
Firmy muszą się rozwijać, Pals jest o tym przekonany. Posiadanie całej ziemi stopniowo staje się zadaniem niemożliwym z finansowego punktu widzenia. Jego zdaniem rozsądniej byłoby nie wykazywać wszystkich gruntów w bilansie, ale zamiast tego mieć dobre umowy dzierżawy. Jest kilku inwestorów, którzy chcą wziąć udział w czymś takim. Dzięki temu uwalniane są środki na dalszy rozwój firmy.
Operator lub menadżer
I nie tylko to. Może to również pomóc w wyostrzeniu koncentracji, mówi Pals: „Czy prowadzisz firmę zajmującą się produkcją rolną, czy też zarządzasz nieruchomościami? Ostatecznie nie można służyć dwóm panom. Uwaga, a zwłaszcza wymogi kapitałowe, których wymagają nieruchomości nie da się sprostać firmie.” Przyciągając inteligentne pieniądze, Pals odnosi się do przyciągania pieniędzy od uczestników, w odróżnieniu od banków. Banki patrzą głównie na dane historyczne i to, czy spółki spełniły określone warunki. „Można powiedzieć, że coś takiego ma charakter retrospektywny i przez to jest głupie. Inwestorzy i współpracownicy aktywnie angażują się w długoterminowy rozwój firmy. Dlatego ich wkład nazywa się mądrymi pieniędzmi”.
Rolnik musi sam zdecydować, jak daleko sięga uczestnictwo. Farmers Funding doradza w tej kwestii, bo dobra współpraca wymaga kliknięcia, a strony muszą do siebie pasować. Farmers Funding współpracuje z ENInwestycje własną platformę inwestycyjną. Mogą tu przyjechać zarówno przedsiębiorcy, jak i inwestorzy w rolnictwie.
Powiązania lądowe pozostają
Firma, która może przeznaczyć większą część swoich pieniędzy na cele inne niż dodatkowe nieruchomości, może rozwijać się szybciej, a być może i bardziej rentownie, uważa Pals. Coś takiego musi pasować rolnikowi. Wyraźnie nie opowiada się też za spółką bezrolną czy czymś w tym rodzaju. Przyszłościowa firma musi mieć siedzibę na lądzie, ale niekoniecznie musi to odbywać się poprzez zakup lub sam zakup. Farmers Funding prowadzi działalność głównie na szczeblu krajowym w zakresie rolnictwa i hodowli bydła mlecznego. Około 70% klientów prowadzi działalność rolniczą, 30% zajmuje się hodowlą bydła mlecznego.
Według Palsa lata taniego pieniądza dobiegną końca na początku 2022 roku. „Każdy pożyczkodawca chce zwrotu, to jest jasne jak słońce. Pożyczając tradycyjne pieniądze od banków lub innych podmiotów, płatności należy dokonać natychmiast, a stawka wzrosła o około 2022% od początku 2 roku. Dla średnio finansowanych firm to naprawdę coś znaczy. Inteligentne pieniądze również nie są darmowe, ale możliwe jest, że dostawca będzie uczestniczył przez znacznie dłuższy okres czasu w charakterze współprzedsiębiorstwa i będzie chciał zobaczyć swoją rekompensatę tylko wtedy, gdy zwrot na to pozwoli. Im gorszy będzie wzrost stóp procentowych, tym bardziej atrakcyjny stanie się inteligentny pieniądz.”
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/melk/artikelen/10901030/hoe-hoger-de-rente-hoe-aantrekkelijker-slim-geld-is]„Im wyższa stopa procentowa, tym atrakcyjniejszy jest inteligentny pieniądz”[/url]