Teraz, gdy rynek mleczarski wyraźnie ma przewagę, wartość mleka jako surowca jest pod presją. Widać to wyraźnie w kształtowaniu się cen mleka na kasie w ostatnich tygodniach. Stabilne ceny wypłat nagle przestały być tak pewne.
Przejście z późnego lata na jesień nie poprawiło nastrojów na rynku mleczarskim. W miesiącach letnich ceny wielu producentów nadal były w stanie utrzymać się na wysokim poziomie, ale nie jest to już możliwe. Długo oczekiwane korekty cen już mają miejsce.
Szeroka presja cenowa
Chociaż sezonowy wzrost dostaw mleka w Europie wkrótce ponownie wzrośnie, rynek mleczarski jest coraz bardziej dotknięty obawami przed recesją. Niezwykle wysoka inflacja w strefie euro wywiera znaczną presję na siłę nabywczą. Presja ta staje się obecnie zbyt duża dla rynku: presja cenowa wyraża się na całej szerokości rynku, od odtłuszczonego mleka w proszku, przez masło, aż po sery. Z piedestału spadły także rekordowo wysokie ceny mleka na rynku spot. Kupujący nie chcą ostatnio płacić więcej niż 60 euro za 100 kilogramów. Po prostu dlatego, że nie odpowiada to już wartości surowcowej mleka.
Na podstawie waloryzacji masła i odtłuszczonego mleka w proszku mleko jest obecnie warte mniej niż 60 euro. Wartość surowca została znacznie odchudzona, niezauważalnie, a latem osiągnęła nawet poziom 70 euro. Wartość surowca mleka również znajduje się pod presją ze względu na jego waloryzację do produkcji sera, teraz gdy ceny serów Gouda i Edam grożą spadkiem powyżej limitu 5.000 euro za tonę.
Dojrzewanie umysłów
Ceny płatności podstawowych, jakie otrzymują producenci mleka, po historycznym wzroście, ostatnio ustabilizowały się. Prawie wszystkie procesory mają szóstkę w mianowniku. Teraz, gdy rynek mleczarski znajduje się pod presją, stabilność nagle nie jest już taka pewna. Ceny mleka często odpowiadają cenom na rynku przetworów mlecznych z opóźnieniem wynoszącym około dwa do trzech miesięcy. Oznacza to, że ceny mleka w listopadzie mogą już zmierzać w kierunku obniżek. Niektórzy przetwórcy już przygotowują do tego alkohole, aby spadek nie był grom z jasnego nieba.
Pierwsze ceny mleka na listopad poznamy w drugiej połowie przyszłego tygodnia. Zwłaszcza teraz, gdy światowy handel produktami mlecznymi (GDT) ponownie odniósł poważny cios, ekscytujące będzie obserwowanie rozwoju cen. Do spadku ceny mleka trzeba się przyzwyczaić. Ostatni raz ceny płatnicze znacząco spadły latem 2020 roku. Potem przyszła presja cenowa związana z pandemią koronową, która w ostatnim czasie wytrąciła z równowagi rynek mleczarski. Widmo inflacji, która obecnie grozi zniszczeniem ceny mleka, było wówczas jeszcze niewielkie. Nie ma jeszcze powodów do obaw przed większymi korektami cen, ale stosunkowo wysoką cenę mleka prawdopodobnie da się zniwelować.