Nowy błąd obliczeniowy, który popełnił RIVM w przypadku 100 największych emitentów amoniaku, nie wynika z wykorzystania nieaktualnych danych dotyczących emisji, ale z nieprawidłowego przydziału krajowych emisji do stabilnych lokalizacji. Instytut nie będzie na razie wydawał żadnych nowych porad ani publikacji w tym zakresie.
Dyrektor ds. środowiska i bezpieczeństwa Charles Wijnker powiedział to podczas odprawy technicznej w Izbie Reprezentantów. Przyznaje, że błędy spowodowały poważne szkody wizerunkowe i że konieczne są gruntowne naprawy. Przeznaczono miesiąc na dokonanie oceny skutków – czyli inwentaryzacji szkód. Według Wijnkera błędów nie ma w wersji Aerius, nad którą obecnie pracują rządy. Przyznał jednak, że nadal w pewnym stopniu wykorzystywane są stare dane, np. z 2018 r.
Wyjaśnienia Wijnkera są zasadniczo zgodne z tym, co wskazali wcześniej menadżerowie drobiu. Obliczenia emisji dla kurników opierają się na średnich wartościach emisji bez niezbędnych poprawek dla różnych (i często nowszych) dostępnych typów kurników. Wijnker: „Obliczenia średniej emisji są nadal prawidłowe, ale im bardziej przybliżysz poszczególne stajnie, tym większe odchylenie”.
Ponieważ sprawdzanie i naprawianie błędów wymaga czasu, nowa wersja Aerius, która ma zostać wydana jeszcze w tym miesiącu, może zostać opóźniona. Może to również mieć wpływ na inne „produkty arytmetyczne”. W międzyczasie RIVM nie wydaje już nowych porad ani publikacji w dziedzinie azotu.
W swoich wyjaśnieniach Wijnker przeprosił także poszkodowanych rolników.
Aby obliczyć emisję, RIVM podzielił kraj na wirtualne sześciokąty (sześciokąty). Mają one różne poziomy skali. Największe zajmują powierzchnię 256 hektarów. Następnie pojawiają się sześciokąty o coraz mniejszej powierzchni, wynoszącej 64, 16, 4 i 1 hektar. Coś poszło nie tak przy przypisywaniu emisji do tego najniższego poziomu, szczególnie w przypadku drobiu, a czasem także chlewów. Firmom tym przypisano błędne współczynniki emisji. W niektórych przypadkach szacuje się, że emisje są dwukrotnie wyższe niż rzeczywiste emisje. Do obliczenia emisji na tym poziomie wykorzystuje się nie tylko pomiary jakości powietrza, ale także dane zliczania May i inne dane.
Izba Reprezentantów stwierdziła wiele krytycznych pytań do RIVM, w tym, co oznaczają błędy, na przykład przy identyfikacji i zakupie „generatorów obciążenia szczytowego”.