Na polderze na północ od Heerhugowaard specjalista od pasz objętościowych Ludwig Oevermans jest gościem gospodarstwa mlecznego rodziny Kroon. Hodowca bydła Marco opowiada o swojej działalności gospodarczej, która dotyczy przede wszystkim wykorzystania trawy.
Marco Kroon i jego syn doją 75 krów, a firma zajmuje około 32,5 hektara. „Krowy robią, co im się podoba: latem spędzają dużo czasu w pomieszczeniach zamkniętych w ciągu dnia, a wieczorem wychodzą na dwór. Celem jest zapewnienie krowom maksymalnej ilości trawy z pastwiska”.
Codziennie pastwisko
„My też codziennie pasiemy się na nowym poletku, więc co pięć dni wracają na to samo poletka. Właściwie to taki jednodniowy objazd. To też zachęca krowy do wyjścia na dwór”.
Odnów użytki zielone
„Każdego roku dzierżawimy ziemię pod uprawę cebul kwiatowych. Kiedy w sierpniu lub wrześniu opustosza, trawa łąkowa jest ponownie uprawiana. Havera 4 pojawił się na rynku, zawsze go siałem i naprawdę bardzo go lubię. Krowy to lubią i dobrze wpasowują się w mój system, więc teraz zawsze sieję Haverę” – mówi Kroon.
Zarządzanie koszeniem i zakiszeniem
"W tym roku kosiliśmy bardzo wcześnie. Udało nam się nawozić w terminie, trawa dobrze rosła i pogoda dopisała. Pierwsze pokosy były trochę wilgotniejsze, ale krowy dobrze je zjadały. Ponieważ kosiliśmy młodo, drugie pokosy były wcześniej w boksie pod koniec maja. Latem nie mieliśmy zbyt wielu przestojów.
Zarządzanie pastwiskami
„Wiosną zaczynamy rozrzucać pierwszy obornik około marca. Jeśli jest wystarczająco sucho, robimy to za pomocą wozu do obornika lub innej dyszy ciągnącej. Mając na sobie obornik i trochę nawozu, zaczynamy holować łąkę. Jeśli pogoda dopisze, ładnie w kwietniu krowy wychodzą na dwór. Następnie robimy pięć działek o powierzchni trzech czwartych hektara i obracamy je. Potem pozwalamy im rosnąć, kosimy i na zimę karmimy zasuszone krowy. "