We wrześniu amerykański eksport produktów mlecznych wzrósł o 7% netto. Głównie dzięki serwatce i laktozie. Eksport mleka w proszku pozostał w tyle i spadł dziesiąty miesiąc z rzędu. W obu przypadkach przyczyną były Chiny.
W ciągu pierwszych 9 miesięcy tego roku eksport produktów mlecznych ze Stanów Zjednoczonych wzrósł o 4%. do objętości ponad 1,8 miliona ton „masy mlecznej”, że tak powiem: suchej masy. Ponad jedną trzecią tego eksportu stanowiło mleko w proszku, ale jego eksport od miesięcy znajduje się pod presją. W tym roku do września włącznie sprzedano przez granicę ponad 620.000 684.000 ton, podczas gdy w zeszłym roku w tym samym okresie sprzedano o około 9% więcej i wyniosło XNUMX XNUMX ton. Główną przyczyną jest spadek zainteresowania zakupami z Chin.
Mniej mleka w proszku, więcej taniej serwatki do Chin
Na drugim miejscu pod względem wielkości eksportu znajduje się serwatka w proszku w ilości 504.000 475.000 ton, znacznie więcej niż 80 XNUMX ton sprzedanych w zeszłym roku do września. Główną przyczyną tego były także Chiny. Kraj kupował mniej wysokiej jakości i drogiego WPC XNUMX, ale więcej innych koncentratów białek serwatkowych, a zwłaszcza tańszego permeatu serwatkowego. Ma to związek z dalszym rozwojem chińskiego stada świń. Permeat serwatki i laktoza są ważnymi składnikami pasz dla zwierząt.
Rośnie także eksport serów i masła. Eksport masła jest nadal stosunkowo ograniczony i w pierwszych 60.000 miesiącach tego roku wyniósł około 9 XNUMX ton masła (tłuszczu). Cena tego produktu była stosunkowo wysoka, podobnie jak w UE, ale również w zeszłym miesiącu doznała ostrej korekty. Obecnie, według amerykańskiej Rady Eksportu Mleczarstwa (US Dairy Export Council), ceny kształtują się niemal na tym samym poziomie co w UE, choć wciąż znacznie wyższe niż w Nowej Zelandii.