Podczas gdy producenci mleka w Holandii nadal podnoszą ceny mleka, nasi południowi sąsiedzi zdecydowanie hamują. Po Laiterie des Ardennes (LDA) cenę mleka obniżyła również firma Milcobel. W związku z tym przewidują gwałtowny spadek cen produktów mleczarskich, jaki miał miejsce w ostatnich miesiącach. Różne kierunki są typowe dla sytuacji rynkowej, z którą zmagają się przetwórcy mleka.
Ceny mleka zazwyczaj odzwierciedlają zachowania stadne, ale w tej chwili tak nie jest. W Holandii DOC Kaas, A-ware i Vreugdenhil niedawno wdrożyły (niewielką) podwyżkę, ale FrieslandCampina i Lactalis Leerdammer oraz inne firmy nie poszły w ich ślady. Cono już wcześniej wstrzymał podwyżki cen mleka.
Cena mleka na rynku spot znacznie spadła
Ustalanie ceny mleka wymaga większej precyzji niż kiedykolwiek wcześniej. Patrząc na rynek mleczarski, redukcje są uzasadnione. W końcu cena surowca mlecznego zbliża się do 50 euro za 100 kilogramów, a według niektórych nawet spadła. Cena mleka na rynku spot spadła również z oszałamiających sześćdziesięciu euro do 55,50 euro. Mimo to holenderscy przetwórcy obawiają się wyznaczać trendy w obniżaniu ceny wypłaty. Teraz, gdy walka o kolejnych dostawców rozgorzała na dobre, obawiają się, że zawiodą swoich dostawców lub członków.
W tle przetwórcy obserwują również średnią cenę mleka w 2022 r. wzajemne różnice są często ograniczone, więc ich zmniejszenie lub zwiększenie może mieć decydujące znaczenie. Pozycja producentów mleka w łańcuchu dostaw uległa poprawie, choć oni tego nie zauważyli. Na korytarzach pojawiają się jednak głosy, że cięć budżetowych nie da się już długo unikać. Zmienne kierunki cen mleka ujawniają również indywidualne umowy przetwórców. Na przykład DOC Kaas oparł podwyżkę cen w listopadzie na korzystnych kontraktach detalicznych w Niemczech, jak wyjaśniła spółka macierzysta DMK.
Ceny belgijskiego mleka spadają
W Belgii również toczy się walka o producentów mleka, napędzana przez przybyszów z Holandii. Nie powstrzymuje to jednak belgijskich przetwórców przed wprowadzaniem redukcji. Już w zeszłym miesiącu Milcobel sygnalizował, że nad rynkiem mleczarskim zbierają się ciemne chmury, przygotowując w ten sposób umysły na obniżki. Ta redukcja już nastąpiła. W zeszłym tygodniu LDA obniżyła cenę mleka w październiku o 2 euro. Milcobel podchodzi do sprawy nieco łagodniej, notując minus 1,50 euro za listopad. Spółdzielnia mleczarska wskazuje, że obniżka jest logiczną konsekwencją wzrostu kosztów w łańcuchu dostaw i mówi wręcz o „hiperinflacji”. Trochę przesadzają. Ponieważ mimo że koszty utrzymania znacznie wzrosły, w krajach zachodnich do hiperinflacji wciąż jest daleko.
Tymczasem rynek mleczarski „osiągnął dno”. Korekta w górę cen mleka w proszku Globalny handel mleczarski potwierdza to. Ceny sera w połowie listopada wciąż znajdują się pod znaczną presją, więc nie można jeszcze mówić o ostatecznym dnie. Jednakże eksperci z branży uważają, że stabilniejsze ceny proszku mogą być zapowiedzią lepszej sytuacji na rynku sera, choć oczywiście dopiero się okaże. Stabilniejsze ceny produktów mlecznych przyniosłyby korzyści wielu przetwórcom, gdyż różnica między wartością surowca w mleku a cenami wypłat znacznie się powiększyła w ostatnich miesiącach.