Niższa o 1,50 euro cena mleka, którą belgijski Milcobel opublikował w zeszłym tygodniu, jasno pokazuje jedną rzecz: belgijskie firmy mleczarskie szybciej niż międzynarodowi przetwórcy przekładają zmiany na rynku na niższe ceny mleka.
Milcobel wprowadził korektę ceny mleka na listopad. Tydzień wcześniej Laiterie des Ardennes (LDA) obniżyła już cenę mleka na październik o 2,00 euro za 100 litrów. Zobacz Porównywarka cen mleka belgijskiego van Boerenbusiness.
Tymczasem A-ware i FrieslandCampina utrzymały ceny mleka na niezmienionym poziomie w listopadzie, a Arla nawet ponownie je podniosła. Te trzy firmy działają na większej liczbie rynków niż rynek belgijski i dlatego opierają swoje ceny również na innych czynnikach. FrieslandCampina, a do pewnego stopnia Arla, odzwierciedlają swoje ceny mleka na poziomie ustalonej grupy innych firm i, poprzez system cen ważonych i „koszyków”, stają się coraz bardziej współzależne w ciągu roku.
Nikt nie chce być pierwszy
Na przykład na rynku holenderskim istnieje dodatkowy problem: ze względu na konkurencję o mleczarzy, nikt nie chce jako pierwszy obniżyć ceny mleka. Dlatego prawdopodobne jest, że pierwsze obniżki cen mleka w Holandii wejdą w życie dopiero w nowym roku.
W Belgii również toczy się zacięta walka o hodowców bydła mlecznego, ale najwyraźniej obawy przed niższymi zarobkami przekładają się na niższe ceny mleka są mniejsze. Być może niektóre gospodarstwa nie mają innego wyboru, ale roczne raporty będą musiały to wyjaśnić później.
O 50% więcej pieniędzy na mleko
Tymczasem belgijscy producenci mleka odnieśli znaczne korzyści z połączenia gwałtownie rosnących cen produktów mlecznych i trwającej walki o ich produkcję. Średnio w listopadzie członek Milcobel z roczną dostawą 1,3 miliona litrów mleka otrzymywał 54,57 euro za 100 litrów. To prawie 17,80 euro za 100 litrów, czyli o 50% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Konkurencyjna spółdzielnia LDA przedstawia podobny obraz, chociaż ta spółdzielnia nie ustaliła jeszcze ceny mleka na listopad. Arla, ze średnią 53,12 euro, nieznacznie ustępuje Milcobel, podczas gdy FrieslandCampina płaci nieco więcej. Jednak wszystko to bez uwzględnienia dopłat uzupełniających. A-ware, ze średnią 56,55 euro za 100 litrów, znacznie przewyższa resztę, ale ta firma nie ma dopłat uzupełniających.