Po FrieslandCampina Arla obniżyła również cenę mleka na styczeń. Skandynawska spółdzielnia mleczarska tnie znacznie mniej niż jej holenderski odpowiednik.
Arla obniża cenę mleka zaledwie o jedno euro, podnosząc podstawową cenę płatności dla holenderskich członków do 61,01 euro za 100 kilogramów. Wartość tę obliczono na podstawie rocznej podaży wynoszącej 1 milion kilogramów oraz standardowej zawartości tłuszczu i białka. Uwzględniając premie i premie, cena mleka może wzrosnąć do zaledwie 65 euro za 100 kilogramów. Cena mleka organicznego spada o ten sam rząd wielkości, co bieżąca cena płatności.
W świetle negatywnej sytuacji na rynku mleczarskim ruch spadkowy jest zaskakująco łagodny. Na początku tygodnia FrieslandCampina obniżyła cenę mleka o 2,82 euro. Dzięki temu Arla wyprzedziła w rankingach holenderskiego giganta mleczarskiego porównywarka cen mleka.
Rynek negatywny
Jednak wyjaśniając tę zmianę, Arla wcale nie jest pozytywnie nastawiona do oczekiwań rynku. Między wierszami można przeczytać, że w 2023 roku czyhają dalsze obniżki cen mleka. Mocno obniżono np. ceny różnych produktów mlecznych, np. serów foliowych. Produkcja mleka rośnie w Europie i Stanach Zjednoczonych, co wywiera presję na rynek. Jednocześnie Arla twierdzi, że będzie w dalszym ciągu dążyć do uzyskania dobrej ceny płatności w odpowiedzi na gwałtownie rosnące koszty w gospodarstwie.