Nie tylko w Holandii, ale także w wielu innych krajach europejskich wyższe ceny mleka prowadzą do znacznego wzrostu produkcji. Na przykład w Niemczech hodowcy bydła mlecznego znaleźli gaz, podobnie jak w Belgii i Polsce. Irlandczycy są również uwiedzeni wysokimi pieniędzmi za mleko, które otrzymują.
Wszystko to jasno wynika z najnowszych danych dotyczących podaży mleka, które różne kraje przekazały służbie statystycznej Eurostat. Jedynie Włochy, jako czołowy kraj produkujący bydło mleczne, odnotowały minus, co spowodowało, że Polska awansowała o jedno miejsce w rankingu największych krajów zajmujących się bydłem mlecznym w Unii Europejskiej.
Wzrost gospodarczy w Niemczech przyspiesza
Niemieckie dostawy mleka wyniosły w październiku 2,61 mln ton, co oznacza wzrost o 2,3% w porównaniu z rokiem poprzednim. Co więcej, produkcja jest nawet o ułamek wyższa od poziomu z 2020 r., kiedy niemiecka produkcja mleka znacznie się skończyła. Wstępne dane dotyczące podaży za listopad pokazują, że podaż w dalszym ciągu rośnie, a nawet nieco przyspiesza. W kwietniu ubiegłego roku produkcja mleka w Niemczech była o 2,5% niższa od poziomu z 2021 r.
Francuska podaż nie cierpi z powodu suchego lata
Hodowcy bydła mlecznego również zwiększają produkcję we Francji. W październiku ubiegłego roku podaż wyniosła 1,94 mln ton, co oznacza wzrost o 1,4%. To przyspiesza wzrost. To szczególne, biorąc pod uwagę, że lato we Francji było wyjątkowo suche. We Francji podaż jest wystarczająca w stosunku do możliwości sprzedaży. Występuje głównie nadwyżka mleka organicznego. Według doniesień gigant mleczarski Lactalis sprzedaje 40% swojej produkcji organicznej na rynku konwencjonalnym. Mleko organiczne często nie jest już zbierane oddzielnie przez fabryki od zwykłych dostaw.
Silny wzrost w Holandii i Belgii
W listopadzie holenderscy producenci mleka wyprodukowali łącznie 1,11 mln ton mleka. Jest to wzrost o 4,9%. Dopiero w 2017 r., kiedy podaż mleka w Holandii była nadwyżka w związku z wygaśnięciem kwoty, podaż była jeszcze większa. W Belgii dostawy w październiku wyniosły 373.000 7 ton, co oznacza wzrost o nie mniej niż XNUMX%. W związku z tak znaczącym wzrostem, Ceny mleka w Belgii mogło zacząć spadać wcześniej niż w naszym kraju.
Polska wyprzedza Włochy w kolejności dziobania
W Polsce wzrost produkcji można było zaobserwować już przez cały 2022 rok. W listopadzie podaż wyniosła 1,012 ton, co oznacza, że po raz pierwszy podaż na ten miesiąc przekroczyła milion ton. Przy wzroście o ponad 4,5% wzrost można nazwać znaczącym. Czyni to ten kraj Europy Wschodniej jednym z największych producentów. Dzięki wzrostowi Irlandia wyprzedziła Włochy i stała się czwartym co do wielkości krajem mleczarskim za Holandią, która zajmuje trzecie miejsce. Włochy to jedyny kraj w pierwszej piątce, w którym nie widać wzrostu. W październiku podaż wyniosła 5 ton, co oznacza spadek o około 1,025%. Prawdopodobnie ma to związek z suchym latem, które spowodowało utratę dużej części zbiorów paszy objętościowej.
Irlandczycy wyraźnie trzymają kciuki
Wiosenny szczyt w kwietniu ubiegłego roku był niższy od poziomu z poprzedniego roku, ale dane dotyczące wzrostu są obecnie widoczne także w Irlandii. W listopadzie podaż wyniosła 515.000 tys. ton, co oznacza wzrost o nie mniej niż 7,5%. Analitycy w Irlandii przypisują to wyjątkowo dobrym zyskom z hodowli bydła mlecznego. Zwiększone koszty koncentratów mają tam znacznie mniejsze znaczenie, ponieważ irlandzcy hodowcy bydła mlecznego korzystają głównie z racji żywnościowych z trawy.