Ceny sera spadają gwałtownie. Choć sektor mleczarski i gospodarstwa mleczarskie często spotykają się z tymi nieprzyjemnymi wiadomościami, jest to gorzka rzeczywistość rynku. Ceny powróciły do poziomów z dłuższego okresu, co oznacza, że rynek sera wrócił praktycznie do punktu wyjścia.
W latach 2015–2022 średnia cena niemieckiego sera (notowanie Kempena) wynosiła 3.194 euro za tonę. Dla ułatwienia, średnia cena sera w okresie po zniesieniu kwot mlecznych w Europie wynosiła 3.200 euro za tonę. Właśnie na takim poziomie sprzedaje się obecnie ser Gouda w folii na rynku spot. Cena akcji spółki Kempen jest w rzeczywistości znacznie wyższa, ale nie odzwierciedla to sytuacji na rynku.
Innymi słowy, ceny sera wzrosły z bardzo wysokich do średnich w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Można by pomyśleć, że obejmuje to również średnią cenę mleka, ale tak jeszcze nie jest. Dzieje się tak, ponieważ przetwórcy reagują na zmiany na rynku mleczarskim z trzymiesięcznym opóźnieniem. Oznacza to jednak, że w nadchodzących miesiącach ceny mleka również gwałtownie spadną, co jest niemal nieuniknione.
Dużo więcej mleka zamienia się w ser
Krótko mówiąc, to rosnąca nierównowaga wywiera presję na rynek. Z powodu gwałtownego wzrostu produkcji mleka w Europie, w ostatnich miesiącach na ser przerobiono znacznie więcej mleka, niż wielu szacowało. W rezultacie zapasy w magazynach sera zaczęły się gromadzić. Według najnowszych danych RVO w październiku produkcja w Holandii wzrosła o 2,5%. Biorąc pod uwagę wzrost podaży mleka, można spodziewać się dalszego wzrostu.
Rosnącą produkcję rekompensują ograniczone możliwości sprzedaży. Wysoka inflacja doprowadziła do spadku popytu, co oznacza, że w 2023 r. handel detaliczny będzie potrzebował mniejszych wolumenów. Ponadto kupujący teraz się ukrywają, ponieważ ceny tak mocno spadają. I nie można ich za to winić, biorąc pod uwagę, że produkcja mleka będzie sezonowo rosnąć aż do maja.
Dna nie widać
Rynek sera wzrósł w zeszłym roku równie szybko, a skumulowane zyski teraz równie szybko wyparowują. Wiele fabryk przygląda się tej sytuacji z przerażeniem, ale nie ma innego wyjścia, jak tylko zaakceptować tę sytuację. Zasadniczo rynek sera powrócił do punktu wyjścia, a ceny utrzymują się blisko długoterminowej średniej. Jednocześnie może to być argument za osiągnięciem przez rynek dna, lecz na razie nie widać takiego trendu.