Ceny płynnych przetworów mlecznych kontynuują wzrost drugi tydzień z rzędu, ale odbywa się to tylko w tempie przyrostowym, zwłaszcza w świetle znacznych spadków na rynku przetworów mlecznych w ostatnich miesiącach.
Według wyceny DCA cena mleka na miejscu w Holandii wynosi 34,50 euro za 100 kilogramów. Było zatem gorzej, ale nadal istnieje ogromna różnica wynosząca 20–30 euro za 100 kilogramów pomiędzy dzisiejszą ceną mleka na miejscu a średnią ceną płatniczą holenderskich przedsiębiorstw mleczarskich.
Ogromna różnica cenowa
Powrót do tego poziomu nie wydaje się prawdopodobny. Tym bardziej, że ceny wszystkich proszków w dalszym ciągu gwałtownie spadają, a rynek serów wykazuje ostrożne oznaki stabilizacji, choć na niskim poziomie cen. W tym kontekście orientacyjny jest dalszy spadek wartości surowca w styczniu do poziomu 44,80 euro za 100 kilogramów.
Notowania DCA dla serów Gouda i Edam na ten tydzień wynoszą nieco ponad 2.800 euro za tonę i utrzymują się na mniej więcej stabilnym poziomie w porównaniu z zeszłym tygodniem. Handlowcy i przetwórcy sygnalizują ożywienie popytu. Chociaż są też brokerzy, którzy sieją panikę i próbują przekonać rynek bez dużej wiedzy, ludzie narzekają.
Popyt na nadrabianie zaległości
Wielu kupujących najwyraźniej czekało tak długo, jak to możliwe, z zakupem nowego asortymentu produktów. Istnieje zatem pewien stłumiony popyt i producenci ośmielają się żądać nieco więcej, aż do ponad 200 euro powyżej wyceny DCA. Wydaje się więc, że presja na rynku jest mniejsza, jednak nikt nie odważa się powiedzieć, czy jest to sytuacja trwała, czy to tylko krótka chwila spokoju. Podaż mleka pozostaje wysoka. Warto również zauważyć, że jeszcze kilka miesięcy temu cena sera foliowego przekraczała 5.000 euro za tonę.
Ceny i rynek mozzarelli są słabsze, głównie dlatego, że rynek na ten produkt jest zawsze słabszy zimą. Notowania serów Cheddar są nadal znacznie wyższe, co czyni ten produkt bardziej opłacalnym niż ser Gouda czy mozzarella. Jednak i tutaj panuje większa presja na rynku. Tym bardziej, że na tego typu sery stawia także wielu polskich producentów. Oferują Cheddar o 200–300 euro za tonę taniej niż producenci z Europy Zachodniej, ale nie każdy chce lub może kupować polski Cheddar.
Rynek mleka w proszku to najsłabsza część rynku mleczarskiego w tym tygodniu. Zaledwie kilka tygodni temu wydawało się, że ceny odtłuszczonego mleka w proszku ustabilizują się na poziomie od 2700 do 2800 euro za tonę. Również dlatego, że było to zgodne z poziomem cen na rynku światowym. Obecnie sytuacja ta uległa znacznej zmianie. Popyt na rynku azjatyckim pozostaje słaby. Chiny mogłyby kupić znacznie więcej mleka w proszku na kolejnej aukcji GDT we wtorek, ale to pozostaje w sferze domysłów.
Na razie popyt na rynku światowym jest słaby, a relacja kursu euro do dolara dla europejskich eksporterów pogarsza się. Rynek krajowy w UE jest już dość słaby i zatłoczony, a oprócz tych wszystkich niepowodzeń istnieje również kilku graczy, którzy obecnie wprowadzają na rynek swoje stare i tanie resztki. Według doniesień oferowane są duże ilości odtłuszczonego mleka w proszku po cenach około 2000 euro za tonę. Nie jest to reprezentatywne dla rynku jako całości, ale wywiera na niego presję. Presja cenowa utrzymuje się także na pełne mleko w proszku i serwatkę w proszku.
Z drugiej strony, rynek masła odnotował w tym tygodniu znaczne odbicie, najwyraźniej w wyniku połączenia stłumionego popytu i dodatkowych zamówień w związku z Wielkanocą i Ramadanem. Są też kupcy, którzy chcą szybko kupić ostatnie partie masła zimowego, zanim znów nadejdzie wiosna i zaoferuje się produkt innej jakości.
Na cenę śmietanki wpłynęła także wyższa cena masła. Wzrosła wyjątkowo gwałtownie, ale nadal pozostaje tania w porównaniu z masłem, biorąc pod uwagę wartość wewnętrzną.
{{dataviewSnapshot(46_1675353038)}}
Cena innego płynnego produktu – odtłuszczonego koncentratu mleka – również wzrosła, ale znacznie skromniej niż śmietanki. Biorąc pod uwagę stosunki cenowe, koncentrat wykorzystywany jest głównie do produkcji świeżego nabiału.