Handlarz nabiałem Numidia szybko się rozwija; numer 3 w Holandii i według prezesa Han van Hagena również na świecie. Opowiada o ambicjach firmy, o znaczeniu handlu w branży mleczarskiej oraz o rozwoju branży.
W ubiegłym roku Numidia odnotowała obrót w wysokości 939 mln euro, w porównaniu do 894 mln euro w roku poprzednim. To imponujące liczby jak na firmę, która powstała nieco ponad jedenaście lat temu.
Inicjator tamtych czasów, Aziz Mahnin, nigdy by nie pomyślał, że…
Van Hagen śmieje się: „Aziz mówi, że tak. To z pewnością wielkie osiągnięcie. Co więcej, nadal jesteśmy jednym z najszybszych hodowców w Holandii”.
Jaki jest następny krok?
Van Hagen znowu się śmieje: „Awans do pozycji numer 2 w ciągu pięciu lat. Cóż, przynajmniej chcemy utrzymać tempo”.
Hodowla bydła mlecznego i sektor mleczarski są również w pełnym rozkwicie pod względem cen oraz podaży i popytu. Europa i Nowa Zelandia są jednymi z najważniejszych regionów produkcji i eksportu, ale również znajdują się pod presją. Jakie są Twoje oczekiwania na nadchodzące dziesięciolecia?
„Spodziewamy się, że około 2050 roku, kiedy na planecie będzie żyło 9,5 miliarda ludzi, Europa Wschodnia i Stany Zjednoczone będą głównymi eksporterami nabiału. Powiedziałem to również podczas dyskusji panelowej w organizacji patronackiej europejskiego handlu produktami mlecznymi ( Eucolait) w Brukseli. Myślę, że wciąż istnieją możliwości w tych regionach, gdzie gdzie indziej wyłaniają się wszelkiego rodzaju granice”.
Czy duża część światowej produkcji mleczarskiej jest przedmiotem handlu?
„Dostępne dane pokazują, że około 91% całego nabiału jest spożywane lokalnie (i sprzedawane przez przetwórców poprzez handel detaliczny), podczas gdy 9% całego wolumenu jest przedmiotem handlu. najbardziej wydajnie i dostarczane do obszarów, gdzie brakuje nabiału. Kupujemy i sprzedajemy również produkty, gdy inni tego nie robią, i utrzymujemy handel”.
Rynek mleczarski musiał w ostatnich latach zmagać się z dużymi wahaniami cen. W 2022 roku ceny nagle poszybowały w górę, teraz znowu spadły. Jak sobie z tym radzisz?„Zarządzanie ryzykiem staje się coraz ważniejsze. Firmy handlowe muszą ściśle monitorować swoją pozycję kapitałową, zabezpieczać się przed ryzykiem za pomocą finansowych instrumentów pochodnych i uważnie monitorować rozwój rynku. W tym drugim przypadku coraz częściej wykorzystujemy sztuczną inteligencję”.
Czy handel produktami pochodnymi nabiału naprawdę się rozwija?
„Jeszcze nie bardzo. Jest jeden kontrakt pochodny na dwa kontrakty mleczarskie. Jeśli porównasz to z sektorem cukru, to prawie nic. Istnieje sto kontraktów pochodnych na jeden kontrakt fizyczny. Wciąż jest więc miejsce na rozwój”.
Numida salutuje głośno, jak zauważono. Jak to się dzieje, że tak szybko rośniesz?
„Odpowiada za to kilka czynników. Dajemy poszczególnym traderom duże pole do rozwoju. Uważamy, że jest to bardzo ważne. Mocno wierzę w odwrotną odpowiedzialność, że jako menedżer staram się dawać swoim pracownikom wszystko, czego potrzebują ich pracy. Zawsze pozwalaliśmy, aby nasze zaplecze rozwijało się wraz z nią, tak aby pozostawało w równowadze z tym, co handlowcy podjęli w zakresie biznesu. Naszą misją jest bycie najlepszym i najbardziej zrównoważonym partnerem dla firm, z którymi współpracujemy. zapewniamy, że nasze zarządzanie ryzykiem jest bardzo dobrze zorganizowane i certyfikowane w taki sposób, że nasi partnerzy są w pełni odciążeni. W zakresie wydajności pomaga nam również to, że mamy jeden portfel zamówień na całym świecie. Zapewnia to maksymalny wgląd i gwarantuje, że nasi ludzie nie muszą ze sobą handlować”
Jeszcze pytanie o trwałość. Jak to kształtujesz jako firma handlowa?
„W 2018 roku byliśmy pierwszym sprzedawcą produktów mlecznych, który zmierzył własne emisje CO2 oraz wszystkie transporty i magazynowanie, które organizujemy dla klientów. Od 2019 roku dobrowolnie kompensujemy wszystkie te emisje związane z naszą działalnością handlową. Ponadto mamy szeroko zakrojoną politykę redukcji tych emisji CO2”
Numidia posiada biura na całym świecie. Oznacza to, że prowadzisz również interesy z najważniejszymi firmami mleczarskimi na świecie.
„Prowadzimy interesy z ponad 80% firm z 20 największych światowych mleczarni Rabobanku oraz z wieloma innymi firmami”.
Czy jesteś i pozostaniesz aktywny tylko w branży mleczarskiej? W końcu handlujesz już nabiałem ze składnikami roślinnymi, takimi jak mleko w proszku z nadzieniem tłuszczowym?
„Tak myślę. Nawiasem mówiąc, nie możemy mówić o mleku w proszku wypełnionym tłuszczem, ale musimy to nazwać proszkiem wypełnionym tłuszczem, ponieważ jest to produkt, który nie pochodzi tylko z mleka. Patrzymy na „mleko” bez krowa z dużym zainteresowaniem , produkt wytwarzany w drodze fermentacji. To naprawdę może wystartować. W przeciwnym razie obserwujemy wzrost popytu na nabiał na poziomie globalnym, o około 1,5% do 2% rocznie. Wiele osób może nie myśleć o tym w Holandii, ale w wielu miejscach na świecie nadal jest tak, że gdy konsumenci osiągają nieco wyższy poziom zamożności, nadal spożywane są produkty mleczne kosztem produktów pochodzenia roślinnego".
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.