Słaby popyt ze strony chińskich konsumentów uderza w producentów mleka (i hodowców trzody chlewnej) w Chinach równie mocno, a nawet mocniej niż w krajach eksportujących, które lubią sprzedawać więcej do Chin. Widać to po doniesieniach w lokalnych gazetach i innych mediach.
Surowa blokada, która została nałożona po raz pierwszy, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się korony i wybuchom chorób po złagodzeniu środków, mocno uderzyła w chińską gospodarkę. Produkcja i eksport produktów konsumenckich gwałtownie spadły, a dochody obywateli również ucierpiały.
Konsumenci chcą taniego nabiału
Znacząco spadł popyt na nabiał i inne artykuły spożywcze ze średniego i wyższego segmentu cenowego, jak podaje Global Times. Większość ludzi kupuje tanie produkty mleczne. Chińskie firmy mleczarskie chcą kontynuować sprzedaż i dlatego musiały drastycznie obniżyć ceny. To z kolei oznaczało, że płacili producentom mleka mniej i czasami nie zbierali już mleka. W odpowiedzi rolnicy zaczęli wyrzucać mleko i ubijać krowy mleczne.
Według oficjalnych chińskich mediów jest to zjawisko rzadkie, ale historie na ten temat znają wszyscy. W Chinach media społecznościowe są mniej powściągliwe w stosunku do tego problemu.
Wysokie koszty paszy ze względu na import
Koszty produkcji mleka (a także mięsa) są wysokie. Dzieje się tak dlatego, że uprawy roślin objętościowych można uprawiać jedynie na ograniczonym obszarze i w związku z tym duże ilości pasz trzeba importować m.in. z USA, Kanady i Argentyny. W sierpniu 2021 r., kiedy wszystko jeszcze szło dobrze, cena mleka wyniosła prawie 60 centów za kilogram, co było rekordową ceną. Cena spadła obecnie do prawie 53 centów, a koszty paszy gwałtownie wzrosły z powodu wysokiej inflacji.
Dbaj o zwierzęta gospodarskie
Aby zapobiec ubojowi jeszcze większej liczby krów i pozostawieniu zbyt małego stada mlecznego w przyszłym roku, władze regionalne stworzyły dotacje, aby pomóc producentom mleka przetrwać trudne czasy. Przetwórcy mleka również znajdują się pod presją, aby nie płacić zbyt niskich cen mleka i zbierać całe mleko. Stwierdza się, że dodatkowe koszty, które poniosą, będą musieli odzyskać od producentów mleka później, gdy sytuacja się poprawi.
Gospodarka musi znowu ruszyć
Trudno zweryfikować, czy wszystko przebiega tak, jak twierdzą władze, ale faktem jest, że chińskie rolnictwo mleczne przeżywa obecnie głęboki kryzys. Mogą się z tego otrząsnąć dopiero wtedy, gdy gospodarka ponownie się ożywi, a konsumenci znów będą mieli do dyspozycji więcej pieniędzy. Na ten moment czekają także eksporterzy wszelkiego rodzaju artykułów spożywczych do Chin. Sądząc po raportach z Chin, zanim sytuacja naprawdę się poprawi, może minąć trochę czasu.