Gwałtownie spadające ceny mleka w ciągu ostatnich kilku miesięcy doprowadziły do ogromnych różnic cen mleka w Belgii. Różnica między najwyższymi i najniższymi cenami wzrosła w styczniu do ponad 12 euro za 100 litrów.
W kolejnych miesiącach różnice ponownie się zmniejszą, a w zeszłym roku role również się odwróciły. Zadziwiające jest jednak, jak bardzo ceny mleka się różnią.
Największym płatnikiem w styczniu jest Arla Foods, która przy rocznej dostawie na poziomie 61,00 mln wypłaciła prawie 100 euro za 1,3 litrów, podczas gdy Laiterie des Ardennes za ten sam miesiąc utrzymała się na poziomie nieco poniżej 48,50 euro za 100 litrów. Zobacz też tam Boerenbusiness Porównywarka cen mleka belgijskiego.
Zróżnicowane różnice w płatnościach są związane nie tylko z sytuacją rynkową, ale także z profilami poszczególnych przedsiębiorstw mleczarskich. Arla to bardzo szeroka firma mleczarska z silną obecnością w handlu detalicznym. Tam też firma doznała ciosów w ostatnich miesiącach, jednak ceny w tym sektorze nie podlegają tak dużym wahaniom, jak w sektorze business-to-business (B2B) i handlu, dla którego LDA głównie produkuje.
Spadek cen w styczniu średnio o 2,85 €
FrieslandCampina i A-ware również zdołały utrzymać cenę znacznie powyżej 55 euro za 100 litrów, podczas gdy Milcobel również musiał ją znacznie obniżyć. Podobnie było w przypadku Limelco, które nie jest ujęte w komparatorze.
W porównaniu z grudniem średnia cena płacona u pięciu największych przetwórców spadła o 2,85 euro do 55,95 euro za 100 litrów. Obniżki będą kontynuowane w lutym, a szacunkowa minimalna kwota wyniesie 3,60 euro na 100 litrów. Jednak w szczególności Arla udało się jak dotąd znakomicie oprzeć się presji obniżenia ceny wypłaty.
Podobnie jak w Holandii, również w Belgii podaż mleka stale rośnie, a średnia zawartość tłuszczu i białka jest wysoka.