Po ekscytujących miesiącach, w których ceny sera znacznie wzrosły, teraz, gdy rynek się uspokaja, wydaje się, że trzeba się z tym nałogiem pożegnać. Jednak znacznie wyższa produkcja mleka i spadek popytu spowodowany inflacją w dalszym ciągu utrzymują dynamikę rynku.
Ser, obok mięsa i masła, jest jednym z czynników napędzających inflację cen żywności. Producenci sera odnotowali znaczny wzrost obrotów, jednak jednocześnie nastąpił spadek wolumenu sprzedaży. Zgłosiło to kilku znaczących graczy na rynku sera. Mówi się, że kontrakty zawarto na rozsądnych poziomach, ale uruchomiono tylko część wolumenów. W związku z tym zapasy w magazynach sera rosną.
Korekta gwałtownego spadku
Wraz ze wzrostem podaży mleka w Europie, doprowadziło to do załamania cen sera, które w czwartym kwartale wciąż utrzymywały się na wysokim poziomie. Ogólnie rzecz biorąc, ceny sera foliowanego spadły od września o 2.000 euro do 3.200 euro za tonę. Początkowo szkody były jeszcze większe, ale ostatnio ceny nieco wzrosły. Najwyraźniej negatywny nastrój zaszedł za daleko. Mozzarella i cheddar również mogłyby to poprawić.
Wiadomości obniżające ceny w obniżonej cenie
Na chwilę obecną ceny sera utrzymują się na stabilnym poziomie, a rynek jest spokojny. Spadek popytu jest i pozostaje czynnikiem powodującym spadek cen. Podobnie jest w przypadku znacznie większej podaży mleka w krajach będących głównymi producentami sera, takich jak Holandia, Niemcy i Polska. Jednocześnie prawdopodobne jest, że negatywne informacje zostały uwzględnione w cenach. Oznacza to, że w perspektywie jest stabilna sytuacja na rynku.