W spółdzielni Agrifirm wolumen paszy, zysk netto i dodatkowe płatności dla członków w 2022 r. były nieco niższe. Jednak dyrektor generalny Dick Hordijk nie siedzi bezczynnie i wspomina w wywiadzie dla Boerenbusiness również w perspektywie długoterminowej, w której Agrifirm chce wspierać swoich członków w przejściu na bardziej zrównoważone rolnictwo. W tym procesie zmienia się również sama Agrifirm. „Jeśli spojrzeć na hodowlę zwierząt gospodarskich, wyłania się zupełnie inny świat. Krowy, świnie i kury pozostaną w Holandii, ale będą karmione inaczej”.
Agrifirm opublikował dziś (środa, 29 marca) swoje roczne dane za 2022 rok. To jest, patrząc na liczby, a nie rok, na który można by patrzeć z satysfakcją. Zwłaszcza na zagranicznych rynkach Agrifirm, takich jak Chiny, wszyscy pracowali na pokładzie, aby przeciwdziałać blokadom spowodowanym pandemią korony i wybuchem afrykańskiego pomoru świń w tym kraju. Na rynku holenderskim i belgijskim toczyły się regularne walki cenowe. No i oczywiście jest też kryzys azotowy i możliwe porozumienie w sprawie rolnictwa, jako preludium do zmian, przez które przechodzi i będzie przechodzić sektor rolnictwa. Hordijk: „Nie chcemy mówić naszym lojalnym klientom, że nie mamy już pieniędzy, aby przeprowadzić ich przez zmianę”.
Jakie to uczucie być teraz dyrektorem generalnym giganta rolnego?
„Cudownie trafne pytanie, które naprawdę wydaje się być naprawdę dobre. W debacie politycznej, i to właśnie masz na myśli, wyrażanych jest wiele obaw, które są bardzo uproszczone. Podczas gdy my, wraz z naszymi rolnikami, jesteśmy znacznie bliżej rozwiązań. czujemy, że możemy przyczynić się do zmiany, jaka czeka sektor rolniczy, że rozmawiając z wnukami za 20 lat, naprawdę można pokazać, że ponadprzeciętnie staraliśmy się wesprzeć rolników w okresie przejściowym i przełomowym. Fajna anegdota o moim szwagrze, który pracuje w obronie, wpisuje się w to, że przez długi czas miał bardzo ciężkie warunki na swoim stanowisku i często traktowano go z politowaniem, ale w ciągu ostatniego roku obraz obrony całkowicie się zmienił. powiedz rolnikom: my też tego doświadczymy. Od zmartwień związanych z chemią po wdzięczność za produkcję żywności. Naprawdę tego doświadczymy. Po kwaśnym przychodzi słodki”.
Czy taki artykuł Arjana Lubacha o potędze rolniczych gigantów wpływa również na firmę taką jak Agrifirm pod względem atmosfery i motywacji?
„Cóż, najbardziej podobało mi się w audycji Lubacha to, że wyróżnił firmy, które zarabiają dla osób trzecich, a nie spółdzielnie. To nie przypadek. Widzi, że nie ma sensu porównywać FrieslandCampina i Agrifirm z prywatnymi konkurentami. Nie jesteśmy wilkami finansowymi spółdzielnia jest od rolnika dla rolnika.Duża część zysku tak naprawdę wraca do członków.Ale poza tym szacunek dla naszych konkurentów bardzo mi się podobał ton audycji bardzo irytujący Ponieważ rozumiemy, że w Holandii musi nastąpić bardzo ważna zmiana. I wielu rolników zgadza się z tym, w tym wiele osób, które głosowały na BBB. Dyskusja dotyczy tego, jak musimy się zmienić”.
Osobiście uważam, że zmiana słów jest naprawdę irytująca. Czy rolnicy nie dostosowują się nieustannie do ducha czasu?
„Całkowicie się z Państwem zgadzam. W 2019 r., w okolicach pierwszego protestu rolników, rozpoczęliśmy zatem również kampanię, aby pokazać społeczeństwu, jak bardzo udało się już osiągnąć redukcję azotu. Jako sektor nie stoimy w miejscu i podejmujemy działania od dziesięcioleci. Ale jeszcze nie skończyliśmy. Ze względu na obecną presję polityczną takie tempo jest teraz wymagane, abyś przekroczył granice.
Jak dobre jest zwycięstwo Agrifirm w wyborach do Rady Województwa?
„Jestem tak samo zaangażowany jak przeciętny Holender. Sygnał jest bardzo wyraźny. Mam wiele szacunku dla Caroline van der Plas i myślę, że zebrała dobrą bazę, która ją wspiera. Mam wrażenie, że jest tam porządna partia też uważam, że reakcja drugiej strony jest, że tak powiem, dobra. To nie jest tak, że BBB ma sto procent racji, a rząd zero. Rząd ma prawo do stanowczego kontrargumentu. Zwycięstwo BBB zapewnia większą równowagę w rozmowach o sposobie wdrażania zmian w rolnictwie.To tylko dobrze i tak radzimy sobie w Agrifirm: nie przeciw zmianom.Reprezentację pozostawiamy LTO i inne strony. Doradzamy im we wdrażaniu, w jaki sposób możemy osiągnąć cele w zakresie np. CO2, azotu i dobrostanu zwierząt."
w jakim celu umfeld czy firma taka jak Agrifirm powinna działać w dzisiejszych czasach?
„Trzeba mieć trochę grubej skóry dla ludzi, którzy nie są dobrze poinformowani. I tak nigdy nie będziesz w stanie zadowolić tych ludzi. Szukamy powiązań z ludźmi, którzy są dopracowani. Dużym tematem u nas jest: nie kontroluj zasoby. Nie mów, że ten procent musi być ekologiczny, nie mów „jeśli jesteś blisko obszaru Natura 2000, to twoja kolej”. Wyznacz cele. Na przykład uważam, że emisja CO2 jest zjawiskiem niezwykle niepokojącym i w Agrifirm nie można temu zaprzeczyć. Ale w jaki sposób my, jako Agrifirm i rolnicy, możemy podjąć kroki w tym kierunku? wdrażania, aby osiągnąć te cele. Jako rząd jesteście w tym wiarygodnym partnerem. Wtedy macie pole gry, w którym możecie wspólnie podążać we właściwym kierunku”.
Dlatego właśnie firma Agrifirm ogłosiła niedawno, że zainwestuje w technologię czujników w oborze do pomiaru emisji azotu? „Dokładnie. Rząd przedstawia teraz propozycje, które kosztują miliardy, ale o których myślimy: jeśli zaczniesz mierzyć za pięć lat, nie zrobisz żadnego postępu. Poszerz swoje horyzonty, dostępnych jest znacznie więcej zniuansowanych metod osiągnąć redukcję. Weźmy na przykład politykę ochrony roślin. Jeśli opowiadasz się za utrzymaniem odpowiedniego pakietu produktów, nie oznacza to, że jesteśmy przeciwni obniżaniu presji chemicznej i ulepszaniu gleby. Oczywiście, że nie, to na pewno powinno się poprawić Wspaniałą rzeczą jest zatem obserwowanie, w jaki sposób stosowanie antybiotyków w hodowli zwierząt gospodarskich w dużej mierze zniknęło w ciągu ostatnich dwudziestu lat. wywrzeć wpływ i stworzyć coś pozytywnego. I na to jako sektor jesteśmy bardzo gotowi”.
Czy w związku z tym ma pan wystarczającą pewność, że zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie rolnictwa, które również odpowiada takiemu ukierunkowanemu podejściu?
„To jest kluczowe pytanie. Uważamy, że porozumienie zostanie osiągnięte, chociaż jesteśmy zaangażowani w charakterze doradczym. Sterowanie musi naprawdę pochodzić od organizacji rolników. z pięknie wyważonymi celami w zakresie redukcji emisji CO2, różnorodności biologicznej, emisji azotu i dobrostanu zwierząt oraz czy mamy jasny obraz przyszłości rolnictwa? To czasem może być trudne. Presja jest ogromna. Coś musi wyjść. Ale oczekiwania dla ładnej pełnej historii jest niska. Jeśli już jest cudownie, jeśli pojawią się pewne elementy, które dają rolnikom uchwyty ”.
Patrząc na roczne wyniki Agrifirm za 2022 rok, miałem wrażenie, że w zeszłym roku sprawy potoczyły się mniej gładko.
„Tak. Jeśli spojrzeć na niuanse, to w Holandii rozwijamy się. Na kurczącym się rynku tak, ale w ważnych dla nas segmentach rynku. Jako spółdzielnia jest to ważny wskaźnik tego, czy robimy no cóż. Nasza baza jest zatem bardzo mocna. Ale wyniki w ubiegłym roku są bardzo skrajne. Jeśli spojrzymy na zakup surowców na pasze, to wypadliśmy bardzo dobrze. Jestem z tego dumny. Jest to jednak zupełnie inna historia z nawozami, gdzie ceny gwałtownie spadają, podczas gdy masz droższe zapasy. Ale ogólnie rzecz biorąc, sklepy z paszami dla zwierząt, warzywami i Welkoop mają się dobrze w Holandii. Na arenie międzynarodowej były i są ogromne wyzwania.
Jakie są tego przyczyny?
„Właściwie są dwie główne przyczyny. Po pierwsze, blokady w Chinach, bardzo ważnym dla nas rynku, z powodu pandemii koronowej. Naprawdę nam nie pomogły. Po drugie, afrykański pomór świń, który siał spustoszenie w Chinach i Azja i dlatego też miała duży wpływ na naszych klientów. Do tego dodano złe ceny trzody chlewnej. To bardzo skomplikowało sprawę. Zwykle widać efekt, że jeśli dotyczy to jednej części rynku, druga część jest lepsza. To było teraz nie tak bardzo ze względu na niższy popyt, a także niskie ceny.Do tego dochodzą wysokie koszty surowców, zwłaszcza jeśli jesteś w segmencie pasz wysokiej jakości, jak Agrifirm.W rezultacie wielu rolników zaczęło kalkulować, czy to wszystko może się udać w takich okolicznościach.Przez siedem lat pracy w Agrifirm i wcześniej w firmie Cargill nigdy nie miałem styczności z rynkiem, dlatego osiągnęliśmy rozczarowujące wyniki w tej dziedzinie. jest naprawdę silny i mamy nadzieję, zwłaszcza teraz, gdy rynki towarowe się normalizują, że duża część biznesu wróci”.
Czy istnieje wystarczające zaufanie do działania na rynkach takich jak Chiny? „Absolutnie. Przyjrzymy się, jak możemy maksymalnie dopasować naszą ofertę do rynku, również z obecnością ASF. Z drugiej strony bydło mleczne rozwija się prężnie w Chinach, gdzie jesteśmy w tym segmencie z Land O "Lakes ma wspólne przedsięwzięcie. Jesteśmy przekonani, że w nadchodzących latach możemy stać się silnym graczem na chińskim rynku bydła."
Wolumen paszy Agrifirm spadł gwałtownie o około 20% w ciągu ostatnich pięciu lat. Czy jest to powód do niepokoju, czy też ma to sens, biorąc pod uwagę kurczenie się sektora?
„Jest to połączenie wszystkich pasz w Holandii, Belgii, na Węgrzech iw Polsce. Ale poza incydentami technicznymi w przeszłości, na przykład z paszami dla drobiu, jest to szczerze mówiąc również świadomy wybór. Dużo też o tym rozmawiam z Rada członków. masz silną strategię i firmę, chcesz pokazać udział w rynku.Jako Agrifirm niuansujemy to i kładziemy nacisk na koncepcje takie jak Beter Leven Kip.To są firmy, które zwracają się do musisz mieć pewność, że trzymasz dobre wolumeny i tam rośniesz.Zrozum: chcemy oferować dobrą obsługę wszystkim członkom, spółdzielnia jest dla wszystkich.Ale kładziemy nacisk na rolników, którzy chcą wejść w długoterminową relację i są szukam dobrych rad. Mniej skupiamy się na rolnikach, którzy kupują u nas w jednym roku, aw następnym gdzie indziej”.
Czy dostrzegam tu korelację ze spółdzielniami paszowymi średniej wielkości, które połączyły się w ubiegłym roku i faktycznie odnotowują wzrost wolumenu pasz?
„To jest możliwe. Każda firma ma swoją strategię. I zawsze muszę to mówić ostrożnie, bo każdy rolnik jest w naszej spółdzielni mile widziany. Jeśli zauważymy, że ktoś traktuje swoich dostawców bardzo doraźnie i bardzo zależy mu na cenie , można powiedzieć: śmiało, zapełnimy tym część mocy produkcyjnych fabryki. Dobry zwrot kosztów. Ale jeśli wszyscy zaczną kupować konkurencyjnie, wkrótce, że tak powiem, zabraknie nam pieniędzy na badania i rozwój, na badań i innowacji. To jest absolutnie niedozwolone. Wewnętrznie zajrzałem tam do dyskusji: jakie są główne segmenty, w których chcemy się rozwijać. To jest wzajemność i lojalność. Musimy przeprowadzić wiele badań, aby móc odpowiednio przeprowadzić przejście i naprawdę wspierać w tym naszych członków”.
Czy sprzedaż pasz w Agrifirm jest pod presją, szczególnie w sektorze hodowli trzody chlewnej? Ze względu na niskie ceny trzody chlewnej w zeszłym roku mogę sobie wyobrazić, że hodowcy trzody chlewnej również chcieli ostro kontrolować koszty paszy.
„Mamy bardzo lojalnych członków, którzy bardzo cenią nasze kanały i porady. Widzimy w tym niewielką rotację. Jeśli spojrzysz na firmy, które mówią:„ Robię też zakupy w trzech lub czterech innych firmach ”, tam celowo powiedzieliśmy kilka razy w ciągu ostatniego roku: te ceny naprawdę nie mogą iść w parze z tym. Trzeba tam znaleźć równowagę, ale spójrz na Belgię. Tam pogłowie trzody chlewnej spadło o 9%, co doprowadziło do ogromnej walki cenowej w paszach pojawił się. Wtedy naprawdę musisz dokonywać wyborów, aby nie skończyć w wyścigu na dno. Nie chcemy powiedzieć naszym lojalnym klientom, że nie mamy już pieniędzy, aby przeprowadzić ich przez zmianę.
Uderzające jest to, że spada również sprzedaż produktów ubocznych. Chociaż jest to właśnie wykładnik rolnictwa o obiegu zamkniętym. Jak to się stało?
„Bardzo dobra uwaga. W zakupie produktów ubocznych nasi konkurenci również od dłuższego czasu oferowali bardzo ostre oferty, co oznacza, że pewien wolumen nie został osiągnięty kilka razy. Ale powiedzieliśmy sobie, że chcą być widoczni w tych produktach. Jeśli spojrzysz na Agrifirm za dziesięć lat, to widzę, że takie produkty przejęły dużą część udziału mieszanek paszowych. Pod względem ilościowym było to rzeczywiście nieco mniej w 2022 r., ale z pewnością nie jest to cel długoterminowy”.
Jeśli rzeczywiście spojrzymy na lata 2030-2035, jak wtedy będzie wyglądać firma taka jak Agrifirm?
„Wtedy zainwestowalibyśmy ponadprzeciętnie w produkty, które odpowiadają duchowi czasu. Wtedy zbudowalibyśmy bardzo silną pozycję na bazie roślin, w całej transformacji białkowej. Nadchodzi wspaniały nowy model dla rolników i dla Agrifirm z roślinami wysokobiałkowymi. Rolnictwo pozostaje tym, co jest niezwykle ważne dla Holandii. Jeśli spojrzymy na hodowlę zwierząt, wyłania się zupełnie inny świat. Krowy, świnie i kurczaki pozostają w Holandii, ale są inaczej karmione. Otrzymujemy inny równowagi między liczbą zwierząt, które otrzymują, a spożyciem mięsa. Jesteśmy przekonani, że udział żywności pochodzącej od ludzi w paszach dla zwierząt będzie się zmniejszał. Grunty rolne są potrzebne, aby w zrównoważony sposób wyżywić dziewięć miliardów ludzi. Jako Agrifirm, jesteśmy przekonani, że odegramy bardzo ważną rolę na drodze do osiągnięcia celu, ponieważ to również zadecyduje o tym, kto pozostanie na czele, stanie w miejscu lub odpadnie”.
Na koniec, jakie są twoje własne ambicje po siedmiu latach pracy w Agrifirm? "Kontynuuj. Potrzeba lat, aby bardzo dobrze zrozumieć boisko i mieć poczucie, że masz bardzo dobrą strategię ze swoim zespołem. Jesteśmy teraz w momencie, w którym zmiany również zostaną wprowadzone. Wtedy jest świetnie że jeśli po tych wszystkich przygotowaniach nadal będziesz w stanie wnosić w to swój wkład”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/melk/artikel/10903520/nederlands-vee-wordt-straks-anders-voeder]„Holenderskie bydło wkrótce będzie żywione inaczej”[/url]
Zamek jest najważniejszy w tym artykule i już to wiedzieliśmy.Jego wkład jest bardzo ostrożny, sektor nie wygra z tym wojny. Oznacza to, że talenty w sektorze same muszą przejąć inicjatywę i wywrzeć presję na swoje otoczenie i dostawców. Model przychodów Agrifirm znacząco się zmieni. Rozwój wielkości firmy będzie kontynuowany, zwłaszcza w przypadku kilku lokalizacji w toku, interesujące będzie kupowanie i mieszanie się. Wszystkie minerały itp. są sprzedawane luzem i nie trzeba dodawać żadnej dopłaty Agrifirm. Wyniki dla produkcji nie zmniejszą się wraz z kunsztem przedsiębiorców!
Otóż mam duży kłopot ze spółdzielniami, których podstawą istnienia jest określona działalność, a nie firmy rolników.
Chociaż nadal rozumiem, że istnieje FrieslandCampina dla gospodarstw mlecznych, myślę, że nawet to powinno zapewnić znacznie więcej miejsca na wszystkie aspekty rolnictwa. Pojawia się również pytanie o wielkość tych rolniczych gigantów, którym grozi utrata lojalności konsumentów, podczas gdy może to mieć ogromne znaczenie dla produkcji zdrowszej żywności. Ekologiczne gospodarstwo mieszane powinno należeć do 3 lub 4 różnych spółdzielni. Mniejsze, ale bardziej wszechstronne spółdzielnie mogłyby mieć lepszy bezpośredni kontakt ze swoimi członkami i klientami, a tym samym związać konsumentów swoich produktów. co skutkuje lepszą płacą. Jestem wielkim fanem spółdzielni i tutaj, w Brazylii, jako przykład można podać w szczególności spółdzielnie holenderskie.
Tak, przejmowanie udanych mniejszych inicjatyw przez gigantów jest jawnym tworzeniem kartelu i nie powinno mieć miejsca. Normalną procedurą jest stopniowe obniżanie jakości tych inicjatyw po przejęciu.
Niektóre strony uważają, że mają rację, nawet jeśli fakty wskazują inaczej.
Jeśli wspomnisz słowo azot, wiele osób, zwłaszcza lewicy w Holandii, jest całkowicie zestresowanych, podczas gdy azot jest nieodzownym ogniwem w życiu.
W dyskusji nie ma już żadnych niuansów.
Przykładów można wymienić więcej, niektórzy uważają alkohol za truciznę, inni uważają, że najlepiej wypić kieliszek czerwonego wina, ponieważ zawiera ono substancje korzystne dla organizmu.