FrieslandCampina

Tło Mleko

Sektor mleczarski w obliczu strajków

2 maja 2023 - Wouter Baan

Sektor mleczarski zmaga się ze strajkami. Jak dotąd działania są skuteczne i zbiórka mleka nie jest zagrożona. Jednakże związki zawodowe już zapowiedziały kilka strajków. Jest to niefortunne dla sektora mleczarskiego, gdyż sezonowy szczyt produkcji mleka jest już tuż-tuż.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Holenderska Organizacja Mleczarska (NZO) i związki zawodowe od jakiegoś czasu spierają się o nowy układ zbiorowy pracy. Ostatnia oferta w wysokości 8% została zdecydowanie odrzucona przez FNV i CNV. NZO zignorowało ultimatum, co skłoniło związki zawodowe do ogłoszenia strajku. W fabryce sera FrieslandCampina w Marum w Groningen wczoraj na 24 godziny wstrzymano pracę. Na razie jest to jedyny strajk, ale związki zawodowe twierdzą, że wkrótce pójdą w jego ślady inne fabryki.

Strajk w Albert Heijn
Osobno, sektor mleczarski jest również pośrednio zaangażowany w strajki w Albert Heijn. Jest to szczególny powód do obaw dla firmy A-ware, gdyż jest ona „dostawcą dworskim” dla dużego sklepu spożywczego. Według doniesień A-ware pod koniec ubiegłego tygodnia nie zaszła jeszcze potrzeba wprowadzania zmian w dotychczasowej metodzie zaopatrywania centrów dystrybucyjnych Albert Heijn. „Jeśli ta sytuacja ulegnie zmianie, oczywiście poszukamy odpowiednich rozwiązań w porozumieniu z Albert Heijn” – czytamy w oświadczeniu. Tymczasem półki w sklepach Albert Heijn robią się coraz bardziej puste, a w niektórych sklepach produkty nabiałowe są już prawie wyprzedane. Rozwiązanie sporu płacowego w Albert Heijn nie jest jeszcze widoczne.

Wygląda na to, że impas między związkami zawodowymi a sektorem mleczarskim potrwa jeszcze jakiś czas. NZO, za pośrednictwem p.o. dyrektora René van Buitenena, oświadczyło, że piłka jest po stronie związków zawodowych. Ostateczna oferta w wysokości 8% jest w każdym razie niepodlegająca negocjacjom – stwierdza stanowczo. NZO zapewne czuje gorący oddech swoich zwolenników na karku. Firmy mleczarskie pozostawiają negocjacje NZO, ale nieoficjalny Niektórzy twierdzą, że żądania płacowe związków zawodowych są zdecydowanie za wysokie. Przy takim wzroście płac wzrośnie również koszt własny, co — jak się uważa — pogorszy pozycję konkurencyjną na rynku światowym.

Ponadto wiatr na rynku mleczarskim wieje obecnie wyraźnie z innego kierunku. Z powodu wysokiej inflacji sprzedaż produktów mlecznych spada, dlatego zapasy takich towarów jak masło i mleko w proszku obecnie gwałtownie rosną. Van Buitenen również podnosi te argumenty i stwierdza, że ​​zyski korporacji są pod presją. NZO uważa również, że kompensacja siły nabywczej jest kwestią polityczną. Co więcej, układ zbiorowy pracy w sektorze mleczarskim już teraz jest powyżej średniej – dodaje.

Sezon szczytowy tuż za rogiem
W ostatnich dekadach strajki w firmach mleczarskich zdarzały się rzadko, ale oczywiście branża teraz tego nie kupuje. W każdym razie strajkujący pracownicy są złą rzeczą dla sektora. W związku ze zbliżającym się szczytem produkcji mleka, w nadchodzących tygodniach pilnie potrzebne będzie zwiększenie zdolności przetwórczych. W końcu dane dotyczące podaży w Holandii znacznie wyprzedzają te z lat ubiegłych. Posiadając wiele lokalizacji, FrieslandCampina nadal ma dość dużą elastyczność w zakresie przechowywania mleka w innych lokalizacjach, ale strajki w innych producentach będą prawdopodobnie miały większy wpływ. Pytanie brzmi, w jakim stopniu pracownicy fabryk są skłonni podporządkować się bojowemu duchowi związków zawodowych.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się