Chiny wyprodukują w tym roku około 4% więcej mleka, przewiduje Departament Rolnictwa USA. Dzieje się tak przy mniejszej liczbie gospodarstw mleczarskich. Duża liczba małych i średnich gospodarstw spada z powodu połączenia wysokich kosztów paszy i niskich cen mleka.
Donoszą o tym chińskie media państwowe. Amerykanie oczekują, że Chiny wyprodukują w tym roku około 42 miliardów kilogramów mleka. Wyższa produkcja i osłabiona gospodarka sprawią, że import będzie stosunkowo ograniczony.
Koszty produkcji mleka w Chinach ogromnie wzrosły, ponieważ kraj jest w dużym stopniu uzależniony od importu pasz dla zwierząt. W dużych ilościach importuje się pasze objętościowe, podobnie jak (surowce do) koncentratów.
Przykładowo soja jest już w tym roku o ponad 45% droższa niż w roku ubiegłym. Koszty paszy stanowią dużą część wszystkich kosztów w przeciętnym gospodarstwie mlecznym. Według chińskich danych pasza stanowi od 65 do 70% wszystkich kosztów. W międzyczasie cena mleka gwałtownie spadła w wyniku połączenia silnej konkurencji i osłabienia gospodarki. Mała spółdzielnia producentów mleka (500 krów) w północno-wschodniej części kraju skarży się, że cena mleka wynosi zaledwie 25 centów (2 juanów). Powód zamknięcia gospodarstwa. „Tylko najwięksi mogą przetrwać” – skarży się rolnik.
Koszty paszy
Dotyczy to firm posiadających wiele tysięcy, jeśli nie dziesiątki tysięcy krów. Ale ich koszty paszy wynoszą średnio prawie 50 centów (3,8 juanów) za kilogram mleka. Przetrwają częściowo dzięki silnej więzi z dużym przetwórcą mleka.
Uderzające jest to, że do niedawna te duże procesory nadal notowały wysokie zyski. Tak zgłoszono Yili w zeszłym miesiącu zysk w wysokości 1,23 miliarda euro w ciągu ostatniego roku przy obrotach wynoszących 16,1 miliarda euro. Firma nadal intensywnie inwestuje i właśnie otworzyła dużą fabrykę laktoferyny. No cóż, w Nowej Zelandii.