I znowu kupiono dodatkowy tydzień czasu na korzyść Porozumienia Rolnego. Przewodniczący LTO Sjaak van der Tak prawie opuścił konsultacje w środę, ale został przekonany przy drzwiach, by kontynuował rozmowę przez kolejny wieczór. Z nie mniej niż sześcioma ministrami przy stole. W naszej sekcji Azotowe nastroje na swój własny sposób oddajemy wrażenie kryzysu azotowego.
Wysunięto sugestię, że nagle można by załatwić więcej spraw, z całą baterią ministrów w tym samym czasie. Bolesne dla przewodniczącego NAJK Roya Meijera było to, że najwyraźniej uznano go za zbędnego, a także trochę smutnego z powodu tych wszystkich poprzednich miesięcy. Ale czy to robi różnicę?
Szukaj progu bólu
Żadna ze stron nie chce jednoznacznie powiedzieć, o czym dokładnie rozmawiano tego wieczoru, ale przynajmniej częściowo można się domyślić. Opracowano wymagany przez rząd standard GVE lub użytków zielonych. We wtorkowy wieczór w Groenekan okazało się, że mało który dyrektor LTO Dairy Farming ma na to ochotę. Ale szczególnie w przypadku ZLTO jest to bardzo wrażliwe. Ten stan rzeczy potwierdzają wstępne sygnały z konsultacji. Nic więc dziwnego, że w środowy wieczór również dużo rozmawiano między LTO a gabinetem z zarządem ZLTO, by zbadać, gdzie w Brabancji leży próg bólu.
Dostarczać, ale także odbierać?
Magazyn dla członków Nieuwe Oogst po raz pierwszy poinformował w piątek o zobowiązaniu rządu (od 2027 r. do 4 LU na hektar. W 2030 r. obowiązuje norma dotycząca użytków zielonych wynosząca 0,30 ha na LU, a od 2035 r. norma 0,35 hektara na LU). zamiarem wysondowania tego wśród członków. Podobno w projekcie umowy jest więcej problemów, takich jak obowiązek mieszania mleka ekologicznego.
Wielu rolników będzie również ciekawi, czy Van der Tak odzyskał coś, na przykład twarde gwarancje od rządu dotyczące detektorów PAS, ofiar ze stajni niskoemisyjnych i tym podobnych, czy też poddał tylko mniej, niż początkowo się obawiano?
Opublikuj pierwszy wynik
Teraz, gdy wydaje się, że istnieje jakiś szkic węglem, strony muszą sprzedać ten raczkujący wynik swoim zwolennikom. LTO natychmiast zaczęło od tego, stwierdzając, że konsultacje Van der Taka z delegacją ciężkiego gabinetu „przekroczyły oczekiwania”, ale nie mówiąc dokładnie, w jakich punktach, ale stopniowo mówi się coś więcej. Gabinet wyraził się umiarkowanie pozytywnie, bo wyścig się jeszcze nie skończył (zbyt głośne kibicowanie też wywołałoby mylne wrażenie).
Nic dziwnego, że inne partie rolnicze zareagowały krytycznie i lekceważąco. W ostatnich tygodniach doszło tutaj do narastania napięć: Rolnictwo i FDF znów stają się zaciekłe, byli dyrektorzy LTO który nie może dłużej milczeć, a także Jeroen van Maanen, wiceprzewodniczący NMV, wypowiedział się stanowczo przeciwko umowie. Wydaje się, że Van der Tak i jego klub lojalistów oddalają się od pola uprawnego. Uderzające jest to, że związek zawodowy CNV również wyraził swoje obawy co do ewentualnego porozumienia. Ten związek obawia się możliwej przyszłości do 30.000 XNUMX miejsc pracy w działalności rolno-rolniczej i domaga się planu socjalnego, w którym środki z wykupu dzielone są między przedsiębiorców i pracowników.
Żadnych wyborów
Z perspektywy gabinetu zrozumiałe jest, że robi się wszystko, by LTO pozostało na pokładzie. Ochrona ciała również odgrywa pewną rolę. Mówi się, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, minister rolnictwa Piet Adema grozi dymisją, co oznaczałoby koniec rządu. Nikt w obecnej koalicji nie chce o tym myśleć. Wszystkie partie rządzące dużo tracą w nowych wyborach. Na początku tego tygodnia zakup ładowarki szczytowe (i zwykłych „zniesławiających”). Minister przyrody i azotu, Christianne van der Wal, chce szybko zniszczyć paczkę masła i ma nadzieję, że podpisze się wiele firm.
Wielkość stawu z góry ustalona
W kategorii szczytowych ładowarek łowi w puli 3.000 firm. Z góry wymieniła tę liczbę jako grupę docelową, dla której RIVM musiało opracować rozporządzenie, tak jest jasne. Ta kategoria obejmuje również firmy przemysłowe, ale różni się na przykład od Top 100 amoniaku i azotu, o które prosiła poseł GroenLinks Laura Bromet. Na przykład lotnisko Schiphol zostało odfiltrowane przez dostosowanie kryteriów. Zainteresowane firmy mogą ubiegać się o wykup, ale rząd na pewno rozpocznie „cherry-picking”, czyli selekcję spółek, które najbardziej chce mieć. A potem czekanie na koniec. To jest coś, w czym rząd do tej pory nie był dobry. Każdy, kto zawiera umowę kupna-sprzedaży z rządem, utknął na lata w biurokratycznym procesie z niewielką liczbą tymczasowych pewników.
Wiarygodne ubezpieczenie
Firmy, które zgłoś się, ale nie są wykupywane, mają niewielką pewność, że ich dane nie zostaną upublicznione, mimo zapewnień ministra Van der Wala. Takie zapewnienia są równie wiarygodne jak te producentów detergentów. Po pierwsze, bezpieczeństwo danych w Aeriusie jest słabe, więc tak jest kilku ekspertów odkrywa. Po drugie, rejestracja zawsze pozostawia ślad administracyjny, który można odzyskać. Jednak dla tych, którzy nadal chcą rzucić palenie, pozostaje to szansą.
Wraz ze wzrostem liczby prowincji rządowi coraz trudniej jest uzyskać współpracę w celu płynnej rekultywacji emisji pochodzących z hodowli zwierząt. W coraz większej liczbie województw powstają koalicje z wiodącą rolą BBB. Może się to również zdarzyć w Brabancji Północnej, ale formacja uczelni upadła w ostatniej chwili. CDA zażądało odroczenia spełnienia wymagań stajni Brabancji. Teraz do renegocjacji.
Ustawa o odtwarzaniu przyrody
W Brukseli trwają również negocjacje w sprawie ustawy komisarza europejskiego Fransa Timmermansa o odtwarzaniu przyrody. Rolnictwo, rząd i wiele innych partii w Holandii jest z tego jednogłośnie zadowolonych. Choć w tym przypadku mogą stanąć osobno, zgadzają się, że Timmermans chce za dużo. Przez chwilę w czwartek wyglądało na to, że jego plany zostaną wyrzucone do kosza, ale temu zapobiegnięto. Głosowanie w komisji ds. środowiska będzie kontynuowane w przyszłym tygodniu, ale doszło do impasu, z taką samą liczbą głosów przeciw, jak i za.
Prekursor Holandia
W Europie wydaje się, że narasta opór wobec planów Timmermana iw tym celu zwraca się również uwagę na to, jak rozwiązano problem rolnictwa i wsi w Holandii. Wielu europejskich polityków chce uniknąć pola bitwy między miastem a wsią lub między kulturami, jak to miało miejsce w tym przypadku. Uderzające jest to, że Holandia jest również prekursorem w UE, ale jak tu nie podejść. To, że wielu holenderskich polityków broni obecnych środków przeciwko rolnictwu w odniesieniu do Brukseli, jest kwestią perspektywy i punktu widzenia.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/melk/artikel/10904686/sjaak-piet-en-mark-kopen-yet-nog-wat-tijd-bij]Sjaak, Piet i Mark wciąż kupują trochę czasu[/url]