„Nic dziwnego”, słyszy się nagle w wielu miejscach dzień po wyjściu LTO z konsultacji rolniczych. Jakby z góry było wiadomo, że prezes Sjaak van der Tak zamierza rzucić torebkę w kąt. To nie takie proste. A minister rolnictwa Piet Adema może jeszcze zawrzeć „porozumienie rolne” z pozostałymi stronami. Chociaż mają niewiele do zaoferowania, a organizacje przy „głównym stole” dały teraz do zrozumienia, że nie widzą w tym sensu. W naszej sekcji Azotowe nastroje na swój własny sposób oddajemy wrażenie kryzysu azotowego.
Porozumienie rolne bez dużych partii rolniczych może wydawać się dziwną postacią, ale z politycznego punktu widzenia mogło być przydatnym narzędziem zapobiegania problemom w koalicji. Może to być np. bardzo wygodne dla CDA, które nie musi wchodzić na kurs kolizyjny z pozostałymi uczestnikami koalicji. Jednak to wciąż spekulacje.
Północni LTO nie mają nic przeciwko
Teraz może być jasne, że prezes LTO Van der Tak w głębi serca chciałby podpisać, ale został powstrzymany przez kilku innych dyrektorów. Nic też dziwnego, że byli to głównie administratorzy południowi. Najbardziej narażeni zostali rolnicy zajmujący się produkcją mleka z południa. Znacznie mniej zastrzeżeń mają dyrektorzy LTO Noord.
W szczególności w Brabancji Wschodniej, gdzie gospodarstwa mleczne mają stosunkowo najmniejszą powierzchnię ziemi w stosunku do liczby zwierząt, standard GVE lub standard użytków zielonych, zaproponowany przez rząd, będzie miał katastrofalne skutki. Według przybliżonych szacunków około 3.000 firm znajdzie się wkrótce w poważnych tarapatach. Na wschodzie kraju iw Veluwe tu i ówdzie też będzie ciężko, ale tam głównie wymogi dotyczące emisji w połączeniu z bliskością natury powodują problemy.
Wymieszaj i odcedź
Zwalanie wszystkiego na zasługę standardu obsady żywego inwentarza to zbyt duża zasługa w tym punkcie. Projekt umowy zawiera również kwestie dotyczące obowiązkowego dodawania mleka ekologicznego i odtłuszczania praw fosforanowych przy transferze, które są trudne do strawienia. Gabinet nie chciał również precyzować kwestii rekompensat za zarządzanie przyrodą i krajobrazem oraz za bardziej zrównoważone produkty. Co więcej, według grupy rolników Agractie, pomimo wszystkich pytań ze strony rządu, nic nie wróciło. Na przykład nie przewidziano żadnych rozwiązań dla reporterów PAN i rolników posiadających oborę z zieloną etykietą.
Brak materiałów do gabinetu
W rzeczywistości od r Pismo do parlamentu od Adema van november w ubiegłym roku, po ponad ośmiu miesiącach konsultacji, zdaniem Fundacji Stikstofclaim w stanowisku rządu nic się nie zmieniło. Dochodzi do wniosku, że winą za obecny impas nie należy zatem obwiniać rolników, ale rząd. Trwa długa i szeroka dyskusja, ale nic nie zostało przyznane. Większość organizacji rolniczych zgadza się, z wyjątkiem małych grup, takich jak organizacje rolnictwa ekologicznego i ochrony rolnictwa. Najbliższe dni, a może tygodnie, aż do wakacyjnej przerwy, pokażą, czy minister Adema będzie teraz intensywnie pracował nad legislacją mającą na celu dostosowanie rolnictwa, czy też znajdzie się nowe kreatywne rozwiązanie do dalszych konsultacji.
{WIĘCEJ PÓŹNIEJ}
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/melk/artikel/10904743/landbouwakkoord-not-only-about-cattle-density]Umowa rolna nie dotyczyła tylko gęstości bydła[/url]