Ceny serów rosły niemal przez cały drugi kwartał, choć dynamika wzrostu nie była zbyt duża. Na wybicie trzeciego kwartału tendencja wzrostowa nie może zostać utrzymana, ale jednocześnie nie należy spodziewać się większych korekt.
Od początku kwietnia do połowy czerwca ceny serów (Gouda, Edammer) wzrosły o około 15% do około 3.600 euro za tonę. Pomimo tego niemałego wzrostu cen, rynek nie wydawał się w tym okresie zbyt przekonujący. Wzrost ten bardziej przypominał korektę znacznych odpisów w czwartym kwartale 2022 roku. Jednak w następnym okresie sery były siłą napędową rynku mleczarskiego, ponieważ masło i mleko w proszku z pewnością nie były w stanie nic zmienić.
Przełamanie trendu
W zeszłym tygodniu (tydzień 25) ceny serów foliowych po raz pierwszy od kilku miesięcy cofnęły się o krok. Można to postrzegać jako przełamanie trendu, ale nic więcej. Znaczący spadek cen serów foliowych nie jest prawdopodobny. Przecież producenci twierdzą, że mają niskie zapasy, szczególnie niektórzy duzi gracze w Niemczech stanowczo to zgłaszają. Ponadto producenci odczuwają presję, aby nie dopuścić do dalszego spadku wartości mleka, ponieważ przy obecnych cenach płatności rolnicy produkujący mleko ledwo mogą uzyskać marżę. Ceny sera Cheddar znajdują się jednak pod pewną presją. Powoduje to spadek irlandzkiej podaży na kontynencie europejskim.
Stabilne miesiące letnie
Wyższe ceny serów foliowych też nie są oczywiste. Przecież na rynku spot nie ma dużego popytu, szczególnie w nadchodzących miesiącach letnich. Ceny w supermarketach są często ograniczone w okresie zwanym niskim popytem, kiedy wielu konsumentów często odwiedza bardziej południowe części Europy. Oznacza to wyliczony spadek popytu. Przy wyraźnych zapasach i umiarkowanym popycie ceny sera wydają się być stabilne w miesiącach letnich. To, jak później będzie się rozwijał rynek, będzie w dużym stopniu zależne od podaży mleka w Europie. (Niemieccy) producenci spodziewają się od sierpnia ponownej poprawy sytuacji na rynku.