Mleko surowe poczuło się w tym tygodniu nieco mocniej na rynku spot, ale był to jedyny produkt, którego notowania pokazały w tym tygodniu niewielki plus. W przeciwnym razie rynek mleczarski ucierpiał z powodu słabego popytu, silnej konkurencji na rynkach eksportowych z Nowej Zelandii i USA oraz zbliżającego się okresu wakacyjnego. W rezultacie prawie wszystkie ceny spadły. Najbardziej spadła cena śmietany, a większe obawy budzi spadek cen masła i odtłuszczonego mleka w proszku.
Największy spadek cen nastąpił, jak już wspomniano, w przypadku śmietany. Wydaje się, że jest to częściowo skutkiem słabszego rynku masła. Koncentrat mleka odtłuszczonego również ponownie stał się nieco tańszy, ale na rynek trafiają dodatkowe ilości tego produktu, ponieważ różni producenci proszku zamierzają sproszkować nieco mniej. Wynika to ze słabego rynku mleka w proszku. Mówi się, że w ten sposób oszczędzają na kosztach suszenia i szybciej otrzymują pieniądze za swój produkt.
Mniejsza podaż
Nieco inaczej było z mlekiem punktowym, ponieważ sezonowo podaż jest już nieco mniejsza, a ciepła pogoda ostatnich kilku tygodni również ma na to wpływ. Ponadto przetwórcy starają się trzymać jak najwięcej surowego mleka z dala od rynku spot.
Cena mleka na miejscu jest obecnie dość zbliżona do wartości surowca mleka, jednak ceny płatnicze fabryk nadal utrzymują się powyżej tej wartości, choć znacznie niższe niż w pierwszych miesiącach roku.
W kolejnych miesiącach różnica ta prawdopodobnie jeszcze się zmniejszy, w związku z dalszym spadkiem cen surowców.
Cena pokoju również znacznie spadła w zeszłym tygodniu. W tamtym czasie notowania dotyczące masła nadal były aktualne. W tym tygodniu skończyły się pozytywne strony i cena ruszyła w przeciwnym kierunku. Na rynek trafiło coraz więcej taniej irlandzkiej i polskiej podaży, czemu ulegała coraz większa liczba nabywców. Poza tym odczuwalny jest już efekt rozpoczęcia okresu wakacyjnego i zapasów też jest całkiem sporo. Ceny produktów holenderskich, niemieckich i belgijskich nadal nieco się utrzymują, alternatywna oferta wynosi z łatwością około 300 euro za tonę.
Odtłuszczone mleko w proszku jest również trudniejsze do sprzedania. Szczególnie w przypadku tego produktu cena za szybką dostawę zrobiła furorę. Ceny tego surowca wynoszą do 2100 euro za tonę. W przypadku czegoś bardziej odległego sytuacja jest mniej dramatyczna. Dlatego też na liście DCA widoczny jest skromniejszy ogólny efekt.
Waloryzacja pozostałych produktów mlecznych w proszku jest gorsza ze względu na splot czynników. Popyt na rynku międzynarodowym jest słaby. Europejscy eksporterzy również bardzo cierpią z powodu konkurencji amerykańskiej i nowozelandzkiej, która agresywnie próbuje sprzedawać swoje produkty na rynkach, do których zwykle trafia wiele produktów europejskich. Dzieje się tak dlatego, że oni również cierpią z powodu słabego popytu w Chinach.
I nie wszystko można sprzedać wewnętrznie w UE. Tamtejsi nabywcy kupili już dużo produktów z wyprzedzeniem, gdyż spodziewali się, że w drugiej połowie tego roku ceny mleka ponownie wzrosną. Teraz często są już dobrze zabezpieczeni i reagują ostrożnie.
Mozzarella najsłabsza
Ceny na rynku serów również nieznacznie spadły w ciągu ostatnich kilku tygodni, ale szkody dla tamtejszych producentów są na razie ograniczone. Jednak i tutaj popyt zaczyna słabnąć. Co ciekawe, najbardziej na tym cierpi mozzarella będąca produktem letnim. Jednak cena sera ogólnie utrzymuje się na dość dobrym poziomie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ogólną sytuację na rynku.