t Zagrzała się debata w Izbie Reprezentantów nad treścią projektu umowy rolnej, która nie doszła do skutku. Dotyczy to zasadniczo naszej produkcji żywności. Białko szczególnie. Musimy z tym uważać.
Negocjacje w sprawie umowy rolnej dotyczyły głównie liczby krów, które możemy trzymać w naszym kraju. Aby jednak ograniczyć emisje azotu i oszczędzić przyrodę, należy zastanowić się nad źródłem problemu azotu. Mamy milion hektarów użytków zielonych tutaj, w naszym nizinnym kraju nad morzem. Wynika to głównie z warunków glebowych, w których niewiele innych produktów spożywczych może rosnąć. Dysponując tak dużą ilością użytków zielonych, logicznie rzecz biorąc, otrzymujesz również wiele krów. Nic dziwnego, że jesteśmy światowym liderem w produkcji mleka i mięsa. Wraz z nadejściem Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej zniknęły granice, aby produkcja odbywała się tam, gdzie było to najlepsze. Dla nas to była wisienka na torcie. Nasz przemysł mleczarski i mięsny zwielokrotnił swoją produkcję.
Pewne postępy w zakresie efektywnego użytkowania gruntów
Ze względu na naszego ducha przedsiębiorczości, być może posunęliśmy się trochę za daleko, jeśli chodzi o efektywność wykorzystania gruntów... Dzięki importowi taniego białka sojowego moglibyśmy tanio wykarmić bydło Że przy całym tym białku sojowym importujemy również dużo azotu, pozwalamy, aby to trwało zbyt długo. Ponadto użytki zielone są nawożone sztucznym nawozem, aby uzyskać więcej białka w trawie. To sprawia, że nasza trawa jest szczególnie bogata w białko, a krowy traktują ją bardzo „niechlujnie”. Krowa zużywa tylko trzydzieści procent białka dostępnego w jej układzie pokarmowym do produkcji i utrzymania ciała. Reszta białka ląduje na ziemi iw powietrzu w postaci amoniaku i azotanów. Ekstensywny import azotu w postaci soi i nawozów jest przyczyną obecnych problemów w naszym kraju. Kryzys azotowy. Wraz z eksportem mięsa i nabiału z kraju wyjeżdża nawet o połowę mniej azotu, niż przywozimy.
Dlatego wytyczne z Brukseli zmierzają do zubożenia pastwisk poprzez mniejsze nawożenie azotem. W ten sposób otrzymujesz mniej białka w trawie. Przede wszystkim skupiają się na nawozach pochodzenia zwierzęcego, bo w tym tkwi zło. Ale teraz musimy być ostrożni. Na całym świecie zapotrzebowanie na białko zwierzęce znacznie wzrasta. To się nie zmieni, jeśli zamkniemy tu drzwi. Wtedy to białko będzie produkowane gdzie indziej. Efekt łóżka wodnego.
Alternatywne szkoły myślenia
Jest też inny sposób myślenia. Możesz się zastanawiać, czy nie możesz uzyskać z trawy całego tego białka, którego krowa nie zużywa z wyprzedzeniem, zanim krowa je zje? Tak, możesz! Kiedy wyciskamy sok z trawy, zanim krowa zdąży go zjeść, duża część białek, których krowa teraz nie zużywa, nie dostaje się już do narządu trawiennego i dlatego nie pojawia się już jako amoniak podczas wydalania. Białka, które ekstrahujemy, okazują się doskonałymi surowcami do pasz dla świń, kurczaków i żywności dla ludzi. Surowce, które obecnie sprowadzamy drogą morską z odległych kontynentów. Po prostu importujemy białka, które są po prostu dostępne na naszych pastwiskach w wielu ilościach, ale które teraz są tracone jako zanieczyszczenia środowiska, które zagrażają naszej naturze.
Co powstrzymuje nas przed zostawieniem za sobą utarczek z politycznej Hagi i po prostu złapaniem byka za rogi. Nadszedł więc czas, abyśmy „doszli do siebie” i przestali dostawać „z daleka” to, czego mamy tutaj w obfitości, a do tej pory zaniedbywaliśmy.
Nasza perspektywa
To proste. Musimy o tym pomyśleć i lepiej wykorzystać całe to białko z trawy, które teraz rozlewają nasze krowy, co zanieczyszcza glebę. To jest możliwe. Z rafinacją trawy – ekstrakcją białka z trawy – i karmieniem naszych krów „rozpuszczoną” trawą o obniżonej zawartości białka. Zapewnij hodowcom bydła mlecznego dodatkowy model dochodów dzięki produkcji białka roślinnego przeznaczonego do spożycia przez ludzi i szansę na osiągnięcie „odpowiedzialnej równowagi substancji”. U nas w kraju jeszcze lepiej na poziomie europejskim.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/melk/artikel/10904906/stikstofperspectief-beckoning-gras-protein-beter-utiling] Perspektywa azotu kusi: lepsze wykorzystanie białka traw [/url]
Dobra odpowiedź z kluczowym pytaniem:
„Czy nadal wiemy, czym jest zdrowie”?
Od bydła, od ziemi, od jedzenia i tak dalej!
Natura ma wszystkie odpowiedzi na te pytania, sztuką jest je znaleźć i zastosować.