Zdjęcie agro

Analiza Mleko

Bitwa FrieslandCampina z gwarantowaną ceną

10 Lipiec 2023 - Klaas van der Horst

Cena gwarantowana FrieslandCampina w pierwszej połowie 2023 r. ponownie była wyższa niż firma mleczarska mogła sobie na to pozwolić. FrieslandCampina powiedział to, ale nieco innymi słowami, przed publikacją półrocznych danych. To nowy epizod w zmaganiach FrieslandCampina z gwarantowaną ceną.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

De dosłowne stwierdzenie brzmiała: „Cena gwarantowana, jaką FrieslandCampina płaci za dostarczone mleko członkowskie, spadała wolniej niż podstawowe ceny przetworów mlecznych w pierwszej połowie 2023 r. W rezultacie produkty z zapasów, które zostały wyprodukowane po wyższej cenie kosztu, musiały być sprzedawane po niższej cenie niższą cenę rynkową.”

Firma zajmująca się grami i współpraca
To nie pierwszy raz w ostatnich latach, że firma FrieslandCampina cierpi z powodu ciężaru gwarantowanej ceny. Jest to częściowo część gry pomiędzy firmą a spółdzielnią. Ten ostatni chce, aby firma działała jak najlepiej, co przekłada się na to, że należący do niej hodowcy bydła mlecznego płacą jak najwyższą cenę za mleko. Jako własność spółdzielni, spółka rozumie, że to zadanie istnieje, jednak w ostatnich latach wydaje się mieć coraz większe trudności z jego realizacją.

Ograniczona przestrzeń łokciowa
Dlatego na różne sposoby próbuje uciec przed presją spółdzielczości. Chodzi nie tylko o to, żeby trochę łatwiej przejść przez życie, ale też na poważnie, abyśmy nie rozebrali się całkowicie i nie mogli już dokonywać większych inwestycji. W najnowszym raporcie kredytowym Fitch można przeczytać, że FrieslandCampina nie radzi sobie źle, ale (w ocenie agencji ratingowej) nie może sobie pozwolić na zbyt duże wydatki.

Spółka prowadzi zatem ciągłe rozmowy ze spółdzielnią, aby złagodzić presję z tej strony. Na przykład co kilka lat odbywa się dyskusja na temat podziału zysków; co trafia do członków, a jaka część pozostaje w spółce? Zarejestrowany kapitał członkowski jest wycofywany na rzecz świadectw dostawy, które mają inny status aktywów. Są to jednak kwestie, które odgrywają rolę w cenie gwarantowanej.

Utrzymać równowagę
Dyskusję rozpoczyna się od samej ceny gwarantowanej: w jaki sposób można utrzymać równowagę pomiędzy maksymalną ceną mleka dla członków a wystarczającą ilością pozostałego kapitału dla firmy? Jaka jest zatem akceptowalna cena gwarantowana? Istotny jest przy tym skład „koszyka” materiału porównawczego. Które firmy FrieslandCampina chce pobić pod względem ceny mleka? Co trzy lata są oni sprawdzani w celu ustalenia, kim powinni być. Są to oczywiście firmy z Holandii, takie jak Cono i Vreugdenhil, ale także z krajów sąsiednich, na przykład Milcobel, Arla i DMK.

Niemiecka masa mleczna
Uderzający jest duży udział niemieckiego mleczarstwa (ponad 57%), podczas gdy FrieslandCampina coraz bardziej wycofuje się z tego rynku, a firmy mleczarskie np. we Francji czy Wielkiej Brytanii nie są w ogóle brane pod uwagę. Zwłaszcza, że ​​tego typu ograniczenia geograficzne w ogóle nie liczą się do gwarantowanej ceny produktów ekologicznych.   

Pozostała standardowa zawartość
Pojawia się zatem pytanie, za jakie mleko zapłacić. W różnych krajach obowiązują różne poziomy standardów. Za mleko w Holandii płaci się coraz większe kwoty. Od 2020 r. i od początku tego roku standardowe poziomy zostały skorygowane. Chociaż dostosowania te wynikają ze rosnącej średniej zawartości tłuszczu i białka w mleku i wydaje się, że za kilogram płaci się więcej, to jednak po kolejnych dostosowaniach za ten sam produkt trzeba płacić za każdym razem nieco mniej.

W 2019 roku było to ponad 90 centów za 100 kilogramów, na początku tego roku było to około 30 centów (około 27 mln euro). W 2019 r. podjęto także decyzję o nieuwzględnianiu w kalkulacji (rosnących) uprawnień spółek referencyjnych. Tylko normalna cena mleka. To już przełożyło się na zysk netto w wysokości 50 centów na 100 kilogramów. Przy wolumenie mleka wynoszącym 10 miliardów kilogramów oznacza to 50 milionów euro.

Poprzeczka jest ciągle popychana
Krótko mówiąc, poprzeczka jest stale podnoszona. Jednak najwyraźniej nie wystarczy znaleźć odpowiednią równowagę pomiędzy wynagrodzeniem członków a utrzymaniem w spółce wystarczającej ilości pieniędzy, aby mogła ona wygodnie i z wystarczającym zyskiem funkcjonować. Czy „ostrzeżenie o zyskach”, od którego rozpoczęła się ta historia, oznacza, że ​​celem spółki jest tymczasowe skorygowanie równowagi pomiędzy spółdzielnią a spółką? W takim przypadku członkowie prawdopodobnie będą musieli połknąć, co oczywiście nie jest reklamą w czasach, gdy rozpaczliwie poszukuje się mleka. 

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się