Firma zajmująca się handlem nabiałem Interfood odnotowała w zeszłym roku wzrost obrotów o rekordowy procent 60%. Stało się to w roku z rekordowo wysokimi cenami nabiału i dużą zmiennością. W środku tego wszystkiego firmie udało się również osiągnąć większy zysk niż w 2021 roku. Wzrost zysku nie nadążał za rozwojem obrotów.
Całkowita sprzedaż wzrosła w zeszłym roku do 3,6 miliarda euro. To 1.349 60 mln euro, czyli o 2021% więcej niż w 2.253 r., kiedy obroty wyniosły XNUMX XNUMX mln euro.
Oznacza to, że Interfood jest tylko o krok od innych traderów Hoogwegt, która w ubiegłym roku osiągnęła obrót w wysokości 3,8 miliarda euro. Nieco wolniej rozwijała się firma rodzinna z Arnhem, która zanotowała podwojenie zysków. W Interfood to nie zadziałało. Zysk netto wzrósł do rekordowego poziomu 33,4 mln euro, o 48% więcej niż wynik netto za 2021 rok.
Ze względu na wysokie ceny nabiału w ubiegłym roku potrzebowano znacznie więcej kredytu. W rezultacie suma bilansowa gwałtownie wzrosła, a kapitały własne i wypłacalność akcjonariuszy nieznacznie spadły, ale jest to normalna sytuacja, biorąc pod uwagę okoliczności.
O tym, że eksplodowały głównie ceny, świadczy rozwój wolumenu obrotu produktami mleczarskimi. W 2021 roku sprzedano 1,01 mln ton produktu, w 2022 roku wolumen obrotu wzrósł o 16% do 1,17 mln ton.
Interfood przewiduje, że w tym roku sytuacja będzie bardziej normalna. Ceny nabiału spadają, a konsumenci mają mniej do wydania. Dyrektor generalny Frank van Stipdonk nie może jeszcze powiedzieć, co to konkretnie oznacza. To będzie spokojniejszy rok. W międzyczasie Interfood rozważa również zamienniki produktów mlecznych. Dla niektórych konsumentów stają się one coraz ważniejsze, jednak Interfood nie jest jeszcze w pełni zaangażowany w handel tymi produktami. Firma trzyma rękę na pulsie i w razie potrzeby chce móc szybko reagować na rozwój sytuacji.