Duża podaż mleka spowodowała w ostatnich miesiącach dużą presję cenową na rynku mleczarskim. Rynek nadal odczuwa słabość w okresie świątecznym, ale istnieją wyraźne oznaki, że podaż mleka znacznie się zmniejszy w nadchodzących miesiącach. Może to dać rynkowi mleczarskiemu pożądaną zachętę.
Duża podaż mleka spowodowała w ostatnich miesiącach dużą presję cenową na rynku mleczarskim. Rynek nadal odczuwa słabość w okresie świątecznym, ale istnieją wyraźne oznaki, że podaż mleka znacznie się zmniejszy w nadchodzących miesiącach. Może to dać rynkowi mleczarskiemu pożądaną zachętę.
W maju, w szczytowym okresie podaży mleka, u przetwórców mleka w północno-zachodniej Europie dostępne były niewielkie moce przetwórcze. Tymczasem mamy już sierpień i przetwórcy wskazują, że podaż mleka jest znacznie łatwiejsza do opanowania. Widać to również po cenach mleka na miejscu, które wzrosły do 38,50 euro za 100 kilogramów, a w Niemczech są jeszcze wyższe. Oznacza to, że przetwórcy nie muszą już przynosić pieniędzy, sprzedając ilości na miejscu. Obowiązuje oczywiście także odwrotna zasada, co oznacza, że mleko punktowe nie jest już dostępne za grosze.
O autonomicznej władzy
Rośnie także wartość innych płynnych przetworów mlecznych. Pomimo słabego rynku masła i mleka w proszku ceny śmietanki i odtłuszczonego koncentratu mleka rosną organicznie. Sytuacja ta potwierdza również, że podaż mleka w północno-zachodniej Europie nie jest już uciążliwie duża. Historycznie rzecz biorąc, ceny płynnych przetworów mlecznych w dalszym ciągu rosły w kierunku jesieni. Oznacza to, że jest całkiem prawdopodobne, że ceny spotowe mleka przewyższą ceny płatnicze. Ponadto śmietanka mogłaby wycofać się z rynku w porównaniu z rynkiem masła, który nie jest w stanie zarobić ze względu na duże zapasy. Czas pokaże, czy na płynnym rynku faktycznie pojawi się oportunizm, ale z pewnością nie można tego wykluczyć. Zwłaszcza jeśli spojrzymy na podaż mleka z krajów europejskich ustalających ceny.
Podaż mleka w Niemczech gwałtownie spada
Według danych AMI podaż mleka w Niemczech w pierwszej połowie tego roku znacznie przewyższała poziom ubiegłoroczny, jednak w ostatnich tygodniach produkcja nagle spadła znacznie poniżej tego poziomu. Wyraźnie słabnie także dynamika produkcji w Holandii i Polsce. Podobnie jak w Niemczech, można to przypisać gwałtownemu spadkowi cen mleka. Irlandczycy i Francuzi, podobnie jak Włochy, doją nawet poniżej poziomu z zeszłego roku. Ze względu na ekstremalne upały w Europie Południowej, włoskie zaopatrzenie w mleko również może poważnie ucierpieć. Belgia nadal doi energicznie, ale i tutaj spadek cen mleka prędzej czy później spowolni wzrost produkcji.
Nowa Zelandia mniej doi
W skali globalnej zmniejszają się także podaż mleka. Chociaż w Nowej Zelandii rozpoczyna się sezon, produkcja w tym kraju również spada z roku na rok. ton, podaż w czerwcu była o 230.000% niższa od poziomu ubiegłorocznego. W maju widoczny był jeszcze plus prawie 1,7%. Jeśli chodzi o produkcję w nadchodzących miesiącach, wiele będzie zależeć od warunków pogodowych, ale kiwi wejdą w nowy sezon z pozornie wykonalną podażą.
W Stanach Zjednoczonych podaż mleka była do niedawna ogromna, ale wzrost produkcji spowalnia. W czerwcu wzrost wyniósł zaledwie 0,2%. Gwałtowny spadek cen mleka w połączeniu z suszą na Środkowym Zachodzie może jeszcze bardziej ograniczyć dostawy mleka. W każdym przypadku wystąpi sezonowy spadek.
Co robi pytanie?
W sumie istnieją wyraźne sygnały, że podaż mleka odciąży rynek mleczarski w nadchodzących miesiącach. Czas pokaże, czy doprowadzi to również do wyższych cen. Popyt chiński jest słaby i prawdopodobnie taki pozostanie w nadchodzących miesiącach ze względu na chorą gospodarkę, która prowadzi nawet do deflacji. Siła nabywcza znajduje się również pod presją w Europie i Stanach Zjednoczonych. Jednak inflacja cen żywności obecnie spada, częściowo dlatego, że nabiał jest tańszy w supermarketach. W skrócie: strona popytowa pozostaje niepewna, ale mniejsza podaż mleka pozwoli na rozluźnienie rynku mleczarskiego w drugiej połowie tego roku.