Nowozelandzki gigant mleczarski Fonterra po raz drugi w ciągu miesiąca obniża prognozę cen mleka na nowy sezon produkcyjny. Z mniejszym krokiem, ale perspektywa poprawy wydaje się jeszcze dalej.
Dyrektor generalny Miles Hurrell spodziewa się, że niezwykle ważny popyt „z kluczowych obszarów popytu” (powiedzmy: Chiny) ponownie wzrośnie dopiero w drugiej połowie 2024 r. Do tego czasu, jego zdaniem, sytuacja na rynku światowym pozostanie trudna.
4 sierpnia firma Fonterra obniżyła prognozę cen na sezon świeżej produkcji z 8.00 dolarów nowozelandzkich do 7.00 dolarów nowozelandzkich za kilogram suchej masy mlecznej. Dwa tygodnie później prognoza zostaje ponownie obniżona o 25 centów.
Aby uzasadnić najnowszy wybór Fonterry, Hurrel powołuje się na gwałtownie spadający indeks aukcji internetowej GDT oraz gwałtownie spadającą cenę pełnego mleka w proszku na ostatniej aukcji. „Od pierwszej prognozy cen mleka z końca maja indeks GDT spadł o 16%, a podczas ostatniej rundy aukcji GDT cena indeksu pełnego mleka w proszku spadła o 10,9%. Zdaniem Hurrella są to sygnały, których nie można zignorować.
Rok obniżek
Czas pokaże, czy nowozelandzki przemysł mleczarski zareaguje na tę wiadomość mniejszą produkcją. Oczywiste jest, że marże w hodowli bydła mlecznego stają się coraz mniejsze, zwłaszcza że Nowa Zelandia również w coraz większym stopniu podlega wymogom w zakresie ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju.
We wrześniu ubiegłego roku prognoza cen mleka firmy Fonterra była najwyższa, a oczekiwana średnia cena wyniosła 9,50 dolara nowozelandzkiego za kilogram suchej masy mlecznej. Stopniowo oczekiwanie to zostało obniżone do 8,20 dolara nowozelandzkiego.