Nowy system wynagrodzeń firmy Arla dla rolników dbających o zrównoważony rozwój i dbających o klimat przewiduje teoretyczną maksymalną premię w wysokości 2,40 euro za 100 kilogramów. W praktyce wynagrodzenie będzie nieco niższe, bo nie jest łatwo punktować we wszystkich aspektach jednocześnie, ale wiele zależy też od kreatywności hodowcy bydła mlecznego.
Tak mówią pracownicy Arli w objaśnieniu nowego systemu, który będzie obowiązywać od 1 lipca br. Głównym celem podejścia zrównoważonego jest to, że Arla chce osiągnąć łącznie o 30% mniej emisji CO2 na poziomie gospodarstw w ciągu ponad siedmiu lat niż w 2018 r. Arla nie jest w tym względzie sztywna, ponieważ ostatecznie nie ma znaczenia, czy członkowie w jednym kraju coś zrobić, udało się osiągnąć większą redukcję niż w drugim. Pod warunkiem, że wspólnie osiągną wielki cel.
Od jakiegoś czasu Arla działa na ograniczoną skalę, zwłaszcza w ramach kontroli klimatu – programu, który zachęcał rolników do podejmowania z wyprzedzeniem szeregu działań. Mogliby zarobić ponad 1,00 euro dodatkowo na 100 kilogramów mleka. Od lipca program ten stanowi część szerszego podejścia do zrównoważonego rozwoju. Kontrola klimatu doprowadziła do redukcji emisji CO1 o 2% rocznie, ale tempo to musi wzrosnąć, aby do 2030 r. osiągnąć 30%.
Realistyczne maksimum
W tym celu opracowano nowy program. Teoretycznie rolnicy mogą zdobyć 80 punktów, a każdy punkt jest wart 0,03 euro za kilogram. Mogłoby to skutkować wzrostem o 2,40 euro za kilogram, ale praktyczna maksymalna kwota 2,10 euro za kilogram wydaje się bardziej realistyczna – wskazuje Arla. Gigant mleczarski ma do czynienia z wieloma różnymi rodzajami przedsiębiorstw, które muszą działać w bardzo zróżnicowanych warunkach naturalnych.
Nie wszystkim da się łatwo kierować i kontrolować. Jednak są też rolnicy, w tym w Holandii, którym udaje się zdobyć więcej punktów, niż przewidywała sama Arla. To było już widać w pierwszej rundzie punktacji. W efekcie Arla musiała zapłacić wyższą składkę, niż oczekiwała, ale też jest bliżej zamierzonego celu. Arla wyjaśniła również, dlaczego w maju ponownie obniżyła zwrot kosztów jedzenia na Vloga. Wewnętrzny komitet monitorujący odnotował, że ceny pasz ponownie gwałtownie spadły po zeszłorocznym szczycie. To był powód, aby również obniżyć wynagrodzenie do starego poziomu.