Produkcja mleka w Stanach Zjednoczonych zanotowała w sierpniu drugi miesiąc z rzędu spadek w porównaniu z rokiem ubiegłym. Jak wynika z danych Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA), spadek jest jednak mniej znaczący niż w lipcu.
W sierpniu produkcja mleka zanotowała 8,23 mln ton. Oznacza to spadek o 0,3% w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. W lipcu spadek wyniósł jeszcze 0,8%. W poprzednich miesiącach nastąpił wzrost, jak to zwykle bywa w USA w ostatnich latach.
Uderzające jest to, że hodowcy bydła mlecznego w Kalifornii hamują, odnotowując spadek o prawie 4%. Spadek wyniósł także ponad 3% w Teksasie. Inne duże stany mleczne, takie jak Idaho i Wisconsin, odnotowują niewielki wzrost. W skali kraju spadającą podaż mleka można przypisać nieznacznemu spadkowi liczby krów mlecznych w połączeniu z niższą produkcją na krowę.
Marże pod silną presją
W związku z gwałtownym spadkiem cen mleka motywacja do dojenia twardego wydaje się mniejsza. Marże wśród amerykańskich producentów mleka znajdują się pod coraz większą presją. USDA przewiduje, że średni dochód amerykańskich producentów mleka spadnie o 2023% do 81 r., tracąc wartość 12 miliardów dolarów.
Federalne pokrycie marży mlecznej-w tym roku program wypłaci znacznie więcej niż w roku ubiegłym. Dzięki temu rządowemu programowi ubezpieczeniowemu producenci mleka mogą między innymi zabezpieczyć się przed niskimi marżami. Oczekuje się, że w tym roku program wypłaci 904 mln dolarów, w porównaniu z 127 mln dolarów w roku ubiegłym.