Rynek mleczarski w ostatnich tygodniach gwałtownie rośnie. Po półproduktach i serach w ostatnich tygodniach dodano także proszki. Co ciekawe, cena mleka na miejscu nie jest już uwzględniana. Po szczycie na początku września cena ta utrzymuje się na pewnym poziomie w stagnacji. Może to szkoda, ale ważniejsze jest, aby waloryzacja całego opakowania produktów mlecznych wiązała się z ceną mleka.
Nie znajduje to jeszcze odzwierciedlenia we wskaźniku takim jak Kieler Rohstoffwert. Jest to miesiąc do półtora miesiąca za obecnym rynkiem i – w stosunkowo małych szczegółach – odzwierciedla rynek niemiecki nieco bardziej niż rynek holenderski. Producenci i handlowcy już otrzymują kwotę od 41,00 do 43,00 euro za 100 kilogramów mleka na odwrocie przysłowiowego pudełka po cygarach.
Nie wszystkie płynne produkty mleczne stabilizują lub obniżają cenę. Koncentraty śmietanki i odtłuszczonego mleka kontynuowały trend wzrostowy. Jest to spowodowane głównie dużym popytem na świeży nabiał, także z Europy Południowej. Koncentrat jest (wciąż) za drogi do produkcji mleka w proszku, pomimo rosnących cen proszku. Śmietanka jest zbyt droga, aby zrobić masło.
W notowaniach masła nadal widać niewielkie zmiany, ale zdaniem uczestników rynku jest to tylko kwestia czasu. Podobnie jak w przypadku odtłuszczonego mleka w proszku, również tutaj dostępne zapasy szybko się kurczą. To działa w obie strony: ze względu na wysokie ceny śmietany w rzeczywistości nie produkuje się (darmowego) świeżego masła, a rosnący popyt oznacza również, że stare zapasy są wyprzedane wyjątkowo szybko.
Sytuacja na rynku proszków wygląda zupełnie inaczej. Chociaż mleko w proszku było okazją dla przemysłu spożywczego i obciążeniem dla producentów i handlowców, którzy byli jego właścicielami zaledwie dwa miesiące temu, obecnie sytuacja się odwróciła.
Eksport mocno rośnie
Ceny tych (towarowych) proszków rosną o 50–100 euro za tonę tygodniowo. Szczególny wpływ ma na to silne ożywienie popytu na rynku światowym. Handlowcy widzą dobre możliwości sprzedaży niemal wszędzie: na Bliskim Wschodzie, w Afryce (Północnej) i Azji, ale także w kraju takim jak Meksyk. Europa korzysta na zmniejszonych dostawach z Nowej Zelandii i Stanów Zjednoczonych. Ta ostatnia strona eksportuje mniej do Meksyku, a poziomy cen nie różnią się zbytnio.
Daje to europejskim eksporterom możliwości na rynku, na którym zwykle nie mają zbyt wielu możliwości, przynajmniej nie w przypadku mleka w proszku. Nowa Zelandia jest również mniej obecna na rynku światowym, ponieważ w tym kraju nagle ponownie obserwuje się duży popyt ze strony Chin. Słyszy się, że w branży spożywczej wiele średnich i mniejszych podmiotów nie pokryło w pełni swoich potrzeb na I kwartał nowego roku. Jednakże ceny, po których produkt jest obecnie zabezpieczany na rynku kontraktów terminowych (około 1 3.000 euro za tonę) nie wydają się wielu stronom zbyt realistyczne.
serwatka w proszku
Oprócz odtłuszczonego mleka w proszku na poprawę warunków rynkowych wpływa również cena serwatki w proszku. Gwałtownie wzrosły ceny zarówno żywności, jak i paszy serwatki w proszku. Znajduje to również odzwierciedlenie w kształtowaniu się cen płynnego koncentratu serwatki. Przez większą część roku odbiór tego produktu był prawie darmowy, ale obecnie jego cena wynosi od 500 do 600 euro za tonę.
Nieco mniej udział ma mleko w proszku odtłuszczone. Pełne mleko w proszku również ułatwia sprawę.
Gouda dodatkowo doceniona
Ceny serów foliowych Gouda i Edam na rynku serów nadal rosną. Według niektórych stron ceny dla handlowców rosną jeszcze bardziej niż dla producentów, co wydaje się możliwe, ponieważ producenci osiągają szczyt swoich mocy produkcyjnych. Tu i ówdzie producenci proszą o dostawę później, a przynajmniej tak głosi.
Rozwój cen serów foliowych Gouda i Edam kontrastuje z rozwojem cen sera Cheddar. Tam cena faktycznie spada dalej, choć wydaje się, że tutaj osiągnięto dno. W przeliczeniu na zawartość suchej masy ser Cheddar jest w każdym razie znacznie zaniżony. Przyczyną tego jest każdy, kto się domyśla. Pewną rolę może również odgrywać zmiana preferencji konsumentów.
Cena mozzarelli również znajduje się pod pewną presją, ale nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę porę roku. Kontynuowana jest sprzedaż produktów gotowych, jednak popyt jest mniejszy w branży gastronomicznej i usług gastronomicznych.