FrieslandCampina nie będzie płacić swoim członkom żadnych dodatkowych opłat za rok 2023. Dostępne środki zostaną przeznaczone na nadchodzącą reorganizację spółki, która będzie skutkować utratą wielu stanowisk pracy, szczególnie w dziale „kosztów ogólnych”.
Dyrektor generalny Jan Derck van Karnebeek i dyrektor finansowy Hans Jansen ogłosili to członkom. Pracownicy zostali także poinformowani o nadchodzących planach, które nazwano Wyprawą 2020.
Dostarczyli wyjaśnienia w filmie internetowym, który otrzymali redaktorzy. Przewodniczący Sybren Attema wspomniał, że wielu członków ma pytania dotyczące kolejnej reorganizacji za kilka lat. Co powinna osiągnąć ta reorganizacja w porównaniu do poprzednich operacji?
Za dużo marki
Van Karnebeek wspomniał, że jedną z przyczyn jest to, że w ostatnich latach zbyt wiele uwagi poświęcono markom konsumenckim w handlu detalicznym. To (najwyraźniej) kosztowało dużo pieniędzy, podczas gdy inne obszary poszły w niepamięć. Według Van Karnebeeka więcej uwagi należy poświęcić regularnym działaniom masowym i B2B. „Musimy znów nauczyć się na tym zarabiać przyzwoite pieniądze”.
Należy zatem tego dokonać przy mniejszej liczbie osób i (częściowo z tego powodu) przy niższych kosztach. Według Jansena i Van Karnebeeków koszty w FrieslandCampina wzrosły zbyt wysoko w porównaniu z innymi firmami mleczarskimi.
Pierwsza wskazywała, że prowadzonych jest zbyt wiele różnych projektów (innowacyjnych). Powinno być ich mniej, ale z większym naciskiem. Należy także zwiększyć wzajemną współpracę pomiędzy grupami biznesowymi. Będzie ich więcej – w sumie 7 – i będą ponosić większą odpowiedzialność, ale z zastrzeżeniem, że wspólnie muszą osiągnąć lepszy wynik.
Nowa reorganizacja będzie zatem nosić nazwę Expedition 2030, ale Van Karnebeek wskazał, że według niego operacja już się rozpoczęła. „Chcemy dostarczać konkretne wyniki, które można zobaczyć i zmierzyć” – mówi.
Trzej menedżerowie najwyższego szczebla byli jednomyślni co do minionych lat: sprawy nie układały się w tym czasie dobrze. FrieslandCampina z wiodącej firmy mleczarskiej stała się przeciętną firmą mleczarską, ze zbyt wysokimi kosztami i zbyt niskimi wynikami. Nie wskazali dokładnie, jaki będzie rok dla członków. Podczas prezentacji sprawozdania półrocznego wspomniano o „zastrzeżeniu pro forma” (deficycie) dotyczącym ceny mleka wynoszącej 1,68 euro za 100 kilogramów. Pozostaje pytanie, czy zostanie to wyeliminowane po zamknięciu ksiąg za rok 2023.