Oddział mleczarski niemieckiej spółdzielni mleczarskiej DMK może zostać przejęty przez Ysco, spółkę zależną belgijskiej spółdzielni mleczarskiej Milcobel. W oficjalnych poszukiwaniach kupca dla przynoszącego straty oddziału DMK zwróciłby się do Milcobela, który byłby zainteresowany tą transakcją. Zapytane o to obie firmy nie chcą komentować plotek o przejęciu, ale przyznają, że...
DMK od jakiegoś czasu boryka się z dywizją lodów, która z pewnością nie jest zaliczana do rentownych. Na przykład w ostatnich latach produkcję ograniczono do dwóch fabryk w Prenzlau (Brandenburgia) i Everswinkel (Nadrenia Północna-Westfalia). Na początku tego miesiąca po trzydziestu latach produkcji lodów zamknięto także fabrykę w Prenzlau. Celem tych kroków jest przywrócenie rentowności dywizji, która generuje około 2,5% całkowitego obrotu. Kilka niemieckich mediów donosi obecnie, że DMK wypuścił na rynek oddział lodów i że Milcobel jest uważany za poważnego kandydata do przejęcia.
Zapytania w obu firmach niewiele dają. Rzecznicy obu spółdzielni uznają te doniesienia, ale nie chcą komentować plotek i określać je jako spekulacje. Taka reakcja nie jest niczym niezwykłym, gdy nie ma jeszcze oficjalnego porozumienia. W każdym razie przejęcie nie byłoby dziwne na papierze. Ysco, spółka zależna Milcobel, jest jednym z największych producentów lodów w Europie, którego roczna produkcja wynosi 190 milionów litrów lodów, co daje obrót przekraczający 300 milionów euro. Firma jest szczególnie silna w segmencie marek własnych.
Chociaż w zeszłym roku marże w Ysco były pod pewną presją ze względu na wysoką inflację, dział lodów Milcobel w ostatnich latach często odnosił sukcesy. Dzięki przejęciu działu lodów DMK Milcobel wygenerowałby dodatkową skalę. Inną możliwością jest kontynuacja działalności obu dywizji lodów w ramach wspólnego przedsięwzięcia. W takim przypadku dojdzie do ciekawej fuzji największych spółdzielni mleczarskich w Belgii i Niemczech.