Skończyły się ograniczenia nałożone na FrieslandCampina w 2009 roku przy zakładaniu firmy mleczarskiej. 1,2 miliarda kilogramów mleka, które firma musiała udostępnić innym firmom lub odchodzącym członkom, zostało sprzedane po czternastu latach.
Posiada organizację wdrażającą Holenderska Fundacja Mleka ogłoszony. Na dzień 1 lipca tego roku w ofercie pozostawało jeszcze 142 miliony kilogramów mleka. Od tego czasu wnioski o wyjazd zatwierdzono dla 118 kolejnych producentów mleka. Ci ostatni hodowcy bydła zabierali ze sobą średnio 1,2 mln kilogramów mleka na firmę.
FrieslandCampina zgadza się reakcja ubolewa nad odejściem członków producentów mleka, ale szanuje decyzję podjętą na podstawie indywidualnych rozważań. Jednocześnie zarząd cieszy się, że dobiegł końca program odpraw, co nie leżało w interesie spółdzielni, ale stanowiło warunek nałożony przez Komisję Europejską na fuzję.
Od kilku lat FrieslandCampina jest także otwarta dla nowych członków, producentów mleka. Mając to na uwadze, w zeszłym roku powiększono obszar współpracy w niektórych częściach Belgii i Niemiec. Firma spodziewa się, że ponownie będzie atrakcyjna dla nowych uczestników: „Dzięki niedawno udoskonalonej strategii biznesowej „Ekspedycja 2030” spodziewamy się poprawy rentowności firmy, dzięki czemu spółdzielnia będzie mogła zapewnić swoim członkom wiodącą cenę mleka, a oni będą mogli nadal inwestują w zrównoważoną przyszłość swoich gospodarstw mlecznych.”
Spółka ogłosiła niedawno, że w tym roku nie przewiduje się jednak żadnych dodatkowych płatności. Pod przewodnictwem nowego dyrektora generalnego Jana Dercka van Karnebeeka tworzona jest nowa linia, która ma poprawić wyniki i skupić się na poprawie zysków w całej spółce, a nie tylko w wyższym segmencie. Van Karnebeek podkreślił to ponownie w tym tygodniu na konferencji mleczarskiej w Brukseli.
Teraz, gdy wygasły tzw. „środki zaradcze w zakresie połączenia”, oczekuje się, że sam DMF również wkrótce zostanie rozwiązany. Fundacja spełniła swoje zadanie.