Dzięki internetowemu supermarketowi Picnic przedsiębiorca Michiel Muller (patrz zdjęcie) chce pobić swój sukces dzięki sieci bezzałogowych stacji benzynowych Tango. Próbują podbić holenderską scenę uliczną za pomocą elektrycznych samochodów dostawczych, które wyglądają niemal futurystycznie. Jednocześnie stosują te same zasady, co mleczarz z przeszłości. Podczas ceremonia Nagrody Agrobiznesu im. Boerenbusiness W siedzibie ABN Amro w Amsterdamie Muller podzielił się z publicznością lekcjami, których nauczył się jako odnoszący sukcesy przedsiębiorca.
Jego pierwszym większym osiągnięciem było Tango, które w 2000 roku jako pierwsze wprowadziło w Holandii bezzałogową stację benzynową. Stało się to spektakularnym sukcesem. Idea stojąca za koncepcją była dość prosta: pominięto niepotrzebne koszty. „Największą pozycją kosztową stacji benzynowej jest personel. Jeśli budujesz nowe stacje bez sklepu, potrzebujesz znacznie mniej kapitału” – wyjaśnia Muller. Oprócz niższych kosztów budowy, pozwala zaoszczędzić miejsce. Dzięki temu poszukiwanie nowych lokalizacji stało się dużo prostsze.
Jednak zdaniem Mullera nie w tym tkwił największy sekret sukcesu Tanga. „Udało nam się szybko rozwijać, bo, że tak powiem, zapewniliśmy sobie kapitał obrotowy. Klienci płacili przy dystrybutorze i już dzień później pieniądze były na naszym koncie.” Z francuskim dostawcą paliw Total wynegocjowano obszerne, około miesięczne warunki płatności. Akcyza i VAT od paliw zostały pobrane przez fiskusa znacznie później.
Aby koszty były niskie
Po sprzedaży Tango w 2004 roku Muller kontynuował. Wymyślił m.in. pomoc drogową Route Mobiel i konkurował z ANWB. „Dzięki tej przygodzie nauczyłem się, że można konkurować z silnymi markami, pod warunkiem, że gra się mądrze”. Muller działa w branży spożywczej od 2015 roku. Wraz z wieloma partnerami stworzył sieć supermarketów internetowych Picnic.
Chociaż Muller jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do tej koncepcji, brutalna rzeczywistość jest taka, że nigdy nie osiągnięto żadnego zysku. W rzeczywistości w 2022 r. strata podwoiła się do 208 mln euro. Firma twierdzi, że częściowo dlatego, że konsumenci zrezygnowali z korzystania z usług podczas kryzysu koronowego.
Michała Müllera
Jednak Muller także uważa, że może sprawić, że Piknik zakończy się sukcesem. Podobnie jak wówczas w Tango, dyrektor generalny wierzy, że sztuka polega na utrzymaniu kosztów na niskim poziomie. Nie ma więc sklepów stacjonarnych, a jedynie sprzedaż internetowa. Oznacza to otwarcie nowego rynku, ponieważ tylko 20% Holendrów robi zakupy w Internecie. Potencjał rynku wydaje się jednak znacznie większy. Według Mullera trzeba być szaleńcem, żeby nie zrobić zakupów online i skorzystać z darmowej dostawy. Krótko mówiąc, jako konsument jesteś osobą zbierającą zamówienia w magazynie tradycyjnego supermarketu.” Oprócz Holandii i Francji firma Picnic rozpoczęła niedawno działalność również w Niemczech, gdzie współpracuje z dużym supermarketem Edeka.
Muller zauważa, że rynek internetowy szybko rośnie. „W Amersfoort ponad 65% konsumentów pobrało naszą aplikację, z czego 31% faktycznie coś kupiło”. Liczby napawają optymizmem, ale cały trik polega na zatrzymaniu lojalnych klientów. Według Mullera idealnymi klientami są rodziny z dziećmi. Kupują dużo świeżej żywności i dlatego wracają co tydzień. Piknik skupia się także na dobrych i niedrogich markach domów. W przeciwieństwie do marek własnych w tradycyjnych supermarketach, supermarkety internetowe nie muszą być nudne i przyzwoite. Dzieje się tak dlatego, że nie powinny wyróżniać się na sklepowej półce „jako tanie”.
Nowoczesny mleczarz
W przeciwieństwie do konkurencji, Picnic nie ma kilkudziesięciu terminów dostawy dziennie, a tylko jeden stały czas. Codziennie inny czas dostawy w określonej okolicy w rytmie powtarzanym co tydzień. Na przykład w poniedziałek po południu o 15:00 lub we wtorek wieczorem o 18:00. „Nie należy męczyć konsumenta niepotrzebnymi wyborami. W ten sposób staramy się wpisać w codzienność klientów, tak jak mleczarz przechodził obok nas o stałej porze w tygodniu.” Ta metoda oszczędza Picnicowi wiele kosztów logistycznych i emisji CO2.
Muller nie może obiecać rolnikowi lepszego modelu dochodów – odpowiedział na pytanie publiczności. „Musimy konkurować z resztą rynku i konieczne są konkurencyjne ceny zakupu”.
Jako przedsiębiorca wie, że sukcesu nie da się osiągnąć. „Oprócz dobrego planu potrzebna jest także spora dawka szczęścia. Pomysł nie musi być doskonały na początku. A gdy już zaczniesz, nie możesz robić tego samego przez lata. To było możliwe trzydzieści lat. lata temu Jeszcze nie i na pewno już nie.”
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/melk/artikelen/10906923/how-de-melkboer-of-early-picnic-inspired]Jak mleczarz z przeszłości zainspirował Piknik [/url]
To niezwykłe, że pomimo takich strat można dalej prowadzić działalność gospodarczą. Proszę zrozumieć, że w latach 2021 i 2022 poniesiono stratę w wysokości 300 milionów. Jak zamierzasz na to zarobić w nadchodzących latach?To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/melk/artikelen/10906923/how-de-melkboer-of-early-picnic-inspired]Jak mleczarz z przeszłości zainspirował Piknik [/url]
Jeśli stracisz pół euro lub nie będziesz w stanie spłacić środków, natychmiast udajemy się do specjalnego działu zarządzania.