Kiedy FrieslandCampina znacząco podniosła cenę gwarantowaną na grudzień, wywołało to wiele zaskoczenia w branży. Miesiąc później okazuje się, że rzeczywiście spółdzielnia mleczarska powiększyła się za bardzo. W rezultacie cena gwarantowana musi zostać wycofana w styczniu.
Od nowego roku cena gwarantowana obniży się o 1,56 euro do 44,75 euro za 100 kilogramów mleka. Skutkuje to znaczną obniżką ceny mleka w miesięcznym zestawieniu. Chyba nie jest to wiadomość, na którą z nowym rokiem czekali członkowie spółdzielni mleczarskiej.
„Pozytywna korekta”
Według interpretacji FrieslandCampina spadek wynika z dodatniej korekty w grudniu w związku z cenami mleka, które w poprzednich miesiącach były szacowane przez firmy referencyjne jako zbyt niskie. Dlatego w ostatnim miesiącu 2023 roku cena mleka wzrosła aż o 4,06 euro. Chociaż odczyt ten będzie prawidłowy zgodnie z metodologią ceny gwarantowanej, takie wahania ceny mleka nie zdarzają się często. Nie jest to również idealne rozwiązanie do zarządzania płynnością w gospodarstwach mlecznych. Jednakże FrieslandCampina była w stanie celowo lub niezamierzenie podnieść średnią roczną na rok 2023 w porównywarce cen mleka, co również osiągnęła dobrze.
Faktem jest, że żaden inny producent mleka nie wzrósł w grudniu tak bardzo jak FrieslandCampina. Na przykład spółdzielnia Arla, która jest również firmą referencyjną w zakresie ceny gwarantowanej, utrzymała ją jedynie na poziomie jednego euro. świadomy również gwałtownie wzrosły w grudniu, ale stało się to częściowo poprzez premię, która ponownie zniknie w nowym roku.
Za bardzo wzrosła
Można zatem wyciągnąć wniosek, że FrieslandCampina w grudniu wzrosła za bardzo w stosunku do rynku i teraz spółka jest zmuszona dokonać korekty. Zwłaszcza, że w grudniu ceny przetworów mlecznych poniosły znaczne straty. Uderzyły w szczególności ceny sera foliowego i masła. W międzyczasie rynek mleka w proszku w dalszym ciągu się pogarsza, co powoduje spadek waloryzacji mleka.