Lely z mieszanymi uczuciami wspomina roczne dane liczbowe za 2023 r., w których obrót wzrósł o 25% do 888 mln euro. Dostawca robotów udojowych i karmiących łagodzi oczekiwania na rok 2024.
Według dyrektora generalnego André van Troosta mieszane uczucia dotyczą z jednej strony pozytywnego wyniku operacyjnego, a wyzwań stojących na rynku. Niskie ceny mleka i wysokie stopy procentowe sprawiają, że rok 2024 wydaje się rokiem wymagającym pod względem sprzedaży. Zwłaszcza ze względu na niepokoje polityczne na świecie. Globalny niedobór chipów, który w ostatnich latach dotknął Lely, nie stanowi już problemu.
Dane dotyczące zysków za 2023 r. nie są podawane. W 2022 r. ugoda w Stanach Zjednoczonych spowodowała stratę w wysokości 18 mln euro.
Wzrost w Europie Zachodniej
Pomimo wyzwań na rynku firma Lely pozytywnie ocenia możliwości sprzedaży. „Wzrasta wykorzystanie robotyki i zarządzania danymi ze względu na niedobory siły roboczej i chęć rolników do optymalizacji produkcji mleka” – mówi van Troost.
Lely twierdzi, że do 2023 r. zastosowanie robotyki i danych będzie rosło głównie w Europie Zachodniej. Popyt rośnie także w Ameryce Północnej i Południowej oraz w Azji.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.