Wygląda na to, że dwa lata po wybuchu wojny na Ukrainie Danone opuści Rosję. Według doniesień osiągnięto porozumienie z nabywcą rosyjskich przedsiębiorstw, które latem ubiegłego roku zostały sprywatyzowane przez rząd Władimira Putina.
Od wybuchu wojny w lutym 2022 r. działania rosyjskie przyprawiają Danone o ból głowy. Początkowo zdecydowano się pozostać, aby nie szkodzić ludności w Rosji. Inwestycje w kraju zostały jednak wstrzymane. Doprowadziło to do znacznej krytyki społecznej, ponieważ wiele innych zachodnich firm odeszło. Ponad sześć miesięcy później francuski gigant mleczarski ogłosił, że znalazł (nieznanego) nabywcę, dokonując odpisu aktualizującego na kwotę nie mniejszą niż 1 miliard dolarów. Transakcja ta ostatecznie nie doszła do skutku z nieznanych powodów.
Latem ubiegłego roku sprawa przybrała inny obrót, gdy wyszło na jaw, że dekretem prezydenta rosyjski rząd przejął kontrolę nad działalnością Danone w kraju. Na czele stanął przyjacielski oligarcha Putina. Kilka miesięcy później nazwa marki Danone została zmieniona na H&N na rynek rosyjski, co oznacza zdrowie i odżywianie.
Teraz „Financial Times”, który zapoznał się z dokumentami, donosi o nowym przełomie. Rosyjska działalność zostanie sprzedana za 191,5 mln dolarów Vamin Tatarstan, rosyjskiej firmie mleczarskiej należącej do Mintimera Mingazowa. Według gazety Danone musiałby zadowolić się żądaniem Kremla obniżki o 50% ceny wywoławczej nieruchomości.
Transakcja musi jeszcze zostać zatwierdzona przez rosyjskie Ministerstwo Rolnictwa. Nie jest to formalność, biorąc pod uwagę napięcia polityczne z Zachodem, jakie niesie ze sobą wojna.