Rosja systematycznie zwiększa eksport produktów mlecznych, zwłaszcza mleka w proszku. W 2023 r. wyeksportowanych zostanie prawie 20.000 tys. ton tego surowca. Docieramy także do coraz bardziej odległych rynków, takich jak Egipt czy Algieria.
Jak podaje agencja informacyjna Interfax, która opiera się m.in. na rosyjskim przemyśle mleczarskim, w ubiegłym roku wyeksportowano łącznie 215.000 tys. ton produktów mlecznych. To o 8,9% więcej niż w 2022 r. Duża część tego eksportu trafia do pobliskich krajów, takich jak Kazachstan, Armenia i Chiny, ale coraz więcej trafia także do krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. W ostatnim czasie nowosybirski producent nabiału, Czanowski Kombinat, zyskał uznanie Algierii, co pozwala mu m.in. konkurować o zamówienia eksportowe państwowego przedsiębiorstwa zakupowego ONIL, co czyni go konkurentem zachodnich eksporterów.
Z drugiej strony Rosja także boryka się ze spadkiem importu, zwłaszcza z Białorusi. W ostatnich miesiącach tamtejszy rząd najpierw podniósł cła na eksport produktów mlecznych do Rosji, a później faktycznie zahamował niektóre eksporty. Jako powód podaje się chęć utrzymania przez władze w Mińsku cen żywności dla własnej ludności na niskim poziomie.
Producenci w Rosji twierdzą, że nie mają z tym problemu. Ich zdaniem podaż na rynku wewnętrznym jest na tyle duża, że ogranicza tam presję cenową. Należy zauważyć, że rosyjscy konsumenci często odczuwają spadek siły nabywczej.