Sezon wyjazdowy coraz bardziej przypomina ubiegłoroczny. Pomimo tegorocznego zamieszania, pośrednicy w oborniku wskazują, że sprzedaż obornika nie jest na razie taka zła. Niektórym udało się do tej pory sprzedać nawet mniej. Tymczasem podaż w dalszym ciągu pochodzi od hodowców bydła, co oznacza, że szansa na spadek cen obornika w tym sezonie jest coraz mniejsza.
Mamy połowę kwietnia i jak na razie nie ma sprzyjających warunków do rozrzucania obornika. Większość aplikatorów obornika znów stoi w miejscu, przez co sezon rozrzucania jest bardzo podobny do tego z roku 2023. Z rozmów telefonicznych do różnych pośredników w oborniku wynika, że wielkość sprzedaży obornika różni się w zależności od regionu. Niektórzy sprzedali nawet mniej niż w zeszłym sezonie w tym samym okresie, nawet po zeszłym tygodniu, kiedy w kraju było tłoczno ze względu na sprzyjającą pogodę. Inni wskazują, że wykonali jak dotąd więcej pracy, ale są daleko w tyle za „normalnymi” latami. Całkowita ilość jest zatem trudna do oszacowania. Pośrednicy i wykonawcy nawozów są zgodni co do tego, że dostawy nadal pochodzą ze wszystkich stron.
Ze względu na ograniczoną przestrzeń składowania, wynikającą między innymi z wycofywania odstępstw i pasów buforowych, należy usunąć znacznie więcej gnojowicy. Na przełomie 2024 i XNUMX roku magazyny i piwnice na obornik były już przepełnione i ze względu na trudny sezon rozsiewu nie inaczej jest obecnie. Niektórzy hodowcy zwierząt gospodarskich czekali z usunięciem obornika, obawiając się, że wiosną ceny spadną. Inni zawsze przewozili minimalne ładunki, a niektórzy hodowcy bydła, którzy zeszłej zimy wywieźli dużo, również zaobserwowali, że ich piwnice na obornik ponownie się zapełniły.
Dostawy pochodzą zatem ze wszystkich stron, co w połączeniu z trudnym sezonem rozrzutu oznacza, że tej wiosny ceny obornika raczej nie spadną. Cotygodniowe notowania nawozów DCA pokazują, że w ostatnich tygodniach nawet nieznacznie wzrosły ceny gnojowicy dla świń tuczowych i bydła. W tym tygodniu nastąpią minimalne zmiany w kursach.
Pośrednicy i wykonawcy nawozu wyrażają swoje obawy w związku z oferowaniem dużych ilości nawozu. Wiele osób ma również własne magazyny, które są o wiele pełniejsze niż przeciętnie i zachowują ostrożność w przyjmowaniu nowego nawozu. Uważają, że teraz, gdy sezon rozsiewu jest coraz krótszy, szansa na dalszy spadek cen obornika jest coraz mniejsza. Część pośredników w oborniku wskazuje również, że spodziewa się raczej dalszego wzrostu niż spadku obecnej pozycji sezonu rozsiewu i rynku.