Zapasy mleka w Nowej Zelandii spadły w marcu tego roku. Na przykład niedawno opublikowane dane DCANZ pokazują, że dostawy mleka są najniższe od trzech lat i wynoszą 1,75 mln ton. Szkodliwe są na to susza i ograniczenia nawadniania. Z drugiej strony podaż mleka w Australii faktycznie przewyższa wyniki z porównania rok do roku.
Podaż mleka w marcu wyniosła 1,75 mln ton i była o 8,46% niższa niż w lutym, kiedy podaż mleka wyniosła 1,91 mln ton. W porównaniu z marcem ubiegłego roku produkcja mleka w Nowej Zelandii w marcu 2024 r. była niższa o 63.000 tys. ton, co oznacza spadek o 3,47%. Oznacza to, że łączna produkcja w 2024 r. wyniesie w marcu 5,99 mln ton. To nieco więcej w pierwszych trzech miesiącach niż w zeszłym roku 5,98 mln, ale nie robi to już dużej różnicy.
Zjawisko pogodowe El Niño odgrywa rolę w marcowym spadku. Spowodowałoby to bardziej suchą pogodę niż zwykle. Według Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA) wiele gospodarstw mlecznych w kraju cierpi z powodu suszy. Do tego dochodzą ograniczenia dotyczące nawadniania. Miały one wynikać z niskiego poziomu wód gruntowych. Mamy nadzieję na lepsze warunki pogodowe w Nowej Zelandii.
Australia
Produkcja mleka w Australii w marcu 2024 r. wyniosła 596,4 mln litrów i była wyższa niż w marcu 2023 r., kiedy produkcja mleka wyniosła 580,3 mln litrów, czyli była o 2,8% niższa. Podaż mleka w lutym 2024 r. wyniosła 601,8 mln litrów i była wyższa o 0,9%. Według australijskiej agencji meteorologicznej El Niño już minęło, pisze USDA. Szczególną uwagę zwraca się obecnie na rozwój sytuacji w sprawie La Nina. Nie ma pewności, czy to zjawisko pogodowe, odwrotność El Niño, rozwinie się w dalszej części roku.