Czujnik wilgotności gleby i stacja pogodowa są niezbędne dla hodowcy bydła mlecznego Jacco Winka z Wijk i Aalburga w Brabantse. „Łąka jest moim najważniejszym źródłem białka, musi być w idealnym stanie” – mówi stanowczo Jacco. „Dzięki wcześniejszemu rozpoczęciu nawadniania i stosowaniu mniejszych dawek koszty zostały obniżone, a wzrost trawy poprawiony”.
Firma mleczarska i rolnicza Wink & Boll, firma Jacco Winka i jego żony Josien Boll, wiele rzeczy robi nieco inaczej. Rodzina zajmuje się rolnictwem w ziemi Heusden i Altena od prawie stu lat. W De Hoeve Landbouw pracujemy na stałych ścieżkach na użytkach zielonych, krowy mleczne trzymane są w oborze o niskiej emisji, w której oddziela się mocz i obornik, a nawozy te są stosowane oddzielnie i dokładnie na glebę. Wiele uwagi poświęca się wzrostowi traw na bardzo ciężkich glinach rzecznych. To najważniejsze źródło białka dla firmy.
Więcej trawy dzięki precyzyjnemu nawadnianiu
Firma od jakiegoś czasu korzysta ze stacji pogodowej RainExact z deszczomierzem oraz czujników wilgotności gleby SoilExact firmy AgroExact. „Aplikacja jest dostępna na telefonie i oczywiście można ją wszędzie zabrać” – mówi Jacco. „Sprawdzam to kilka razy dziennie, np. planując pracę. Czujniki wilgotności gleby dają lepszy obraz stanu wilgoci w glebie. Po kilku latach użytkowania zacząłem inaczej podlewać. Opiera się to bardziej na zmierzonych danych. Z naszego doświadczenia wynika, że oszczędzamy paliwo i czas wcześniej, gdy wyschnie, a także wcześniej zatrzymujemy się i odprowadzamy wodę. Dzięki temu podejściu w kiszonce znajduje się więcej trawy wysokiej jakości, co ostatecznie oznacza więcej białka z naszej własnej ziemi. Do tego właśnie dążymy.”
Dwa czujniki wilgotności gleby SoilExact zostały zakopane w użytkach zielonych, na głębokości 12 i 25 centymetrów. „Dzięki temu możemy zobaczyć różnicę między dwiema warstwami gleby w strefie korzeni trawy oraz to, czy woda pochodzi z góry, czy też podciąga się kapilarnie od dołu” – wyjaśnia Wink. W tym roku firma ma okazję przetestować nowy model czujnika dla AgroExact.
Nowy czujnik
„Nowy model czujnika jest całkowicie zakopany w ziemi, łącznie ze skrzynką ze sprzętem” – kontynuuje hodowca bydła mlecznego. „Ma to tę wielką zaletę, że można go postawić także na środku działki. Wcześniej obok zawsze musiał znajdować się słupek, do którego mocowano sprzęt. W rolnictwie nie stanowi to takiego problemu, ale w to łąka, w końcu w ciągu roku wykonujesz o wiele więcej operacji maszynami. Oczywiście musisz dokładnie pamiętać, gdzie wykopałeś czujnik. Na szczęście lokalizację określa się za pomocą GPS.
Wink uważa, że czujnik wilgoci jest niezbędny, szczególnie dla hodowców bydła mlecznego, którzy nawadniają swoje użytki zielone. „Oszczędza koszty, produkuje więcej trawy (a tym samym białka) i przyczynia się do utrzymania Twojej murawy. Dlatego zdecydowanie polecam go kolegom. AgroExact zapewnia również dobrą pomoc telefoniczną.”
Więcej informacji lub chcesz wiedzieć, gdzie znajdują się punkty pomiarowe? Sprawdź to www.agroexact.com