Zbiory zbóż w Europie zaczynają nabierać tempa. Kombajny wyjechały także na pola w Holandii, choć warunki z pewnością nie są idealne. Wilgotne warunki pogodowe w połączeniu z już zmniejszonym areałem wpływają również na dostępność słomy i jej ceny.
Ze względu na mokry sezon wegetacyjny holenderskie zbiory zbóż są rozczarowujące. Oprócz zmniejszenia powierzchni plony z hektara są w tym roku o 2–3 tony niższe niż zwykle, mówią znawcy NA. We Francji nie jest dużo lepiej. Francuskie ministerstwo rolnictwa jeszcze bardziej obniżyło prognozy zbiorów jęczmienia ozimego na początku tego miesiąca, do spadku aż o 11% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na prognozy plonów w Niemczech wpływają również obfite opady deszczu i zakłada się, że plony będą niższe od średniej.
Słomy jest mało
Jak zapewniają handlarze paszami objętościowymi, zmiany te będą miały również konsekwencje dla podaży słomy. Między innymi dlatego, że ze względu na mokre warunki hodowcy chętniej siekają słomę i pracują pod ziemią. Ma to na celu uwzględnienie każdej dotkniętej struktury gleby i przejechanie jak najmniejszej liczby torów ciężkim sprzętem. Ponadto zapasy starej słomy były już niewielkie, co oznacza, że na rynku nie ma prawie żadnych buforów. Hodowcy zwierząt gospodarskich są coraz bardziej świadomi sytuacji i już teraz chcą zabezpieczyć zapasy na zimę. Krótko mówiąc: wystarczający popyt, ale mała podaż.
Handlowiec z Holandii Północnej wskazuje, że w związku z tym został zmuszony do przeniesienia swojego obszaru zakupów do Niemiec Wschodnich w krajach byłej NRD. Dostawy z Francji i Danii są bardzo trudne do zdobycia, częściowo dlatego, że według niego rolnicy są skłonni wstrzymywać się z produktami ze względu na wyższe ceny w nadchodzących miesiącach jesienno-zimowych.
Spadek cen zatrzymany
Na początku okresu wyładunku orientacyjne ceny słomy DCA nieco się rozluźniły, ale w tym tygodniu dobiegły one końca. Nowe zbiory słomy pszennej stabilizują się na poziomie 150 euro za tonę (dostawa bezpłatna, w pełnych kombinacjach), podczas gdy słoma jęczmienna wzrasta o 10 do 135 euro za tonę. Oznacza to, że ceny są znacznie wyższe niż w latach ubiegłych. W nadchodzących tygodniach rynek może nieco się uspokoić, jeśli okaże się, że postęp żniw przebiega prawidłowo. Po tym tygodniu pogoda wydaje się nieco poprawiać. Wątpliwości budzi także jakość słomy, ale ostatecznej oceny tej kwestii można dokonać dopiero po zbiorach.
Siano łąkowe i kukurydza na kiszonkę
Siano łąkowe i kukurydza na kiszonkę są również drogie i kosztują odpowiednio 190 i 95 euro za tonę. W zeszłym tygodniu czasami można było ponownie skosić, ale rolnicy nie mieli zbyt wiele czasu na suszenie. Wygląda na to, że po weekendzie będzie bardziej sucho. Wtedy jednak prognozy KNMI muszą przynajmniej się spełnić.
Kliknij tutaj aby uzyskać przegląd cen pasz objętościowych w naszej bazie danych.