Rynek mleczarski pozostaje w pełnym rozkwicie, chociaż notowania DCA dla śmietany i odtłuszczonego koncentratu mleka spadły w tym tygodniu bardzo nieznacznie, a tym razem wzrost nastąpił w przypadku masła. Ceny surowego mleka nadal rosną. Tak, w Holandii jest trudniej niż w Niemczech.
Daje to chwilę wytchnienia na płynnym rynku, który osiągnął najwyższy poziom w historii. Wysokie ceny są niewygodne zarówno dla kupujących, sprzedających, jak i pośredników, w związku z czym pojawia się poważne pytanie, w którą stronę powinny dalej podążać ceny. Częściowo z tego powodu na rynku nie ma ciszy i spokoju.
Pomimo wysokich cen sytuacja podaży i popytu tak naprawdę nie uległa zmianie. Podaż mleka spada, dostępność produktów jest niska, a popyt na nabiał utrzymuje się.
Słychać jednak, że w szczególności handel detaliczny nie jest zainteresowany płaceniem gwałtownie podniesionych cen. Jest opór, ale pytanie brzmi także, jaka jest alternatywa. W Nowej Zelandii, a także w Stanach Zjednoczonych ceny różnych produktów mlecznych są znacznie niższe, ale to nie znaczy, że można tu znaleźć tańszy produkt. Podaż mleka spada w całej północno-zachodniej Europie, a nawet w Polsce.
Produkty płynne są zdecydowanie bardzo trudne do zdobycia z daleka, ale nawet produktu, który można łatwo transportować, takiego jak masło, nie można po prostu przywieźć tutaj ze stosunkowo taniego regionu, powiedzmy Nowej Zelandii, nawet jeśli różnica w cenie brutto wynosi około n € 1.700 za tonę, a według handlowców różnica netto wynosząca około 600 euro. Importowanie jest również czasochłonne.
Alternatywa polegająca na przywiezieniu większej ilości mleka tutaj nie wydaje się być alternatywą, ponieważ w okolicy nie można znaleźć zbyt wiele mleka. Każdy, kto chce ogólnodostępnego holenderskiego mleka spotowego w Holandii, płaci od 63 do 67 euro za 100 kilogramów. Ceny w Niemczech są niższe, ale niemieckiego mleka nie można używać do każdego produktu.
W tym tygodniu za śmietankę zapłacono nieco mniej pieniędzy niż w zeszłym tygodniu. Przy cenach wynoszących prawie 10.000 XNUMX euro za tonę, a czasami więcej, wydaje się, że osiągnięto pewien górny limit.
Koncentrat mleka odtłuszczonego jest w tym tygodniu także tańszy niż w zeszłym tygodniu. Cena koncentratu była wówczas tak wysoka, że kilku producentów mleka w proszku zdecydowało się nie proszkować surowca, a jedynie go sprzedać. Dodatkowa podaż koncentratu spowodowała spadek ceny. Cena koncentratu serwatki nieznacznie wzrosła, ale cena serwatki w proszku wciąż rośnie.
Nie należy się jednak spodziewać, że ceny płynnego nabiału rzeczywiście spadną w najbliższej przyszłości. Nie tylko podaż pozostaje na to zbyt mała, ale rosnące ceny serów i mleka w proszku również nie dają powodów do takich działań. Nie wyklucza to możliwości wystąpienia korekty, jednak wówczas nastąpi ona od strony popytowej, a nie podażowej.