Shutterstock

Analiza mleko

Chińska gospodarka planowa zderza się z rynkiem mlecznym

23 September 2024 - Klaas van der Horst

„Chińscy hodowcy bydła mlecznego pływają w mleku” – czytamy w raporcie Reuters. Chiński przemysł mleczarski radzi sobie dobrze dzięki 14. planowi pięcioletniemu. Cel 41 mln ton mleka został osiągnięty zbyt szybko i wskutek działania siły wyższej. Teraz przysłowiowe mleko się zagotowało.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Duże chińskie państwowe przedsiębiorstwa mleczarskie, w tym Yili i Mengniu, solidnie wywiązały się ze swoich obowiązków. Firmy te – jest ich około dwanaście – założyły serię megamleczarni wzorowanych na gospodarstwach Fonterra, które nowozelandzka firma obecnie sprzedała, a chińscy naśladowcy utrzymali je w pełnej wydajności. Na przykład spółka zależna Yili, Youran Dairy, ma 78 mega gospodarstw, spółka zależna Mengniu, China Modern Dairy 41.

W rezultacie w ciągu zaledwie kilku lat te duże firmy mleczarskie będą zapewniać większość chińskiej produkcji mleka (wzrost). Często przy pomocy importowanej paszy objętościowej (głównie lucerny z USA), ale to nie jest aż tak istotne. Rezultat jest obecny. Ale kosztem wielu setek tysięcy mniejszych chińskich rolników i przetwórców. Nie byli w stanie nadążyć za skokami skali, jakie dokonywali (dotowani) giganci mleczarski. Ich produkcja jest obecnie w dużej mierze zbędna i zbyt droga. W krótkim czasie przedsiębiorcy ci są wypierani z działalności, co skutkuje poważnymi, choć mało zauważalnymi, marnotrawstwem gospodarczym i wylesianiem.

Powstały nadmiar mleka został częściowo przetworzony na mleko w proszku, ale na krajowym rynku jest go też za dużo. Chiny podejmują obecnie gorączkowe wysiłki w celu eksportu tego produktu, ale nadal zbierają gorzkie owoce skandalu z żywnością dla dzieci z 2008 roku. Zagraniczni nabywcy nie mają dużego zaufania do chińskiego produktu, ponieważ nie ufają także chińskiemu systemowi nadzoru. Przynajmniej jeśli chodzi o eksport.

Resztę dopełniają trudności gospodarcze w Chinach od czasu pandemii korony. W 2021 r. spożycie nabiału w Chinach nadal wynosiło 14,4 kg na mieszkańca, ale w 2022 r. spadło do 12,4 kg na mieszkańca ze względu na spadającą siłę nabywczą. Do problemów przyczynia się także wciąż spadający wskaźnik urodzeń. Z pewnością dotyczy to sprzedaży zwykłej żywności dla niemowląt. Superekskluzywny produkt, który sprzedaje m.in. FrieslandCampina, wydaje się na to odporny. 

Pomimo dużych nadwyżek produktów mlecznych nie wydaje się jeszcze, aby duże firmy mleczarskie w Chinach znacznie spowalniały. Jednak import lucerny z USA maleje i duże chińskie gospodarstwa mleczne szukają tańszych alternatyw na przykład we własnym kraju lub w Mongolii. Wadą tego jest znacznie niższa jakość paszy objętościowej. Gra pozostaje ta sama: gra państwa i gospodarki planowej z mniejszymi przedsiębiorcami. Powoduje to wiele „strat tarcia”.

Występuje nie tylko w hodowli bydła mlecznego i sektorze mleczarskim. Problemem jest także chińska hodowla trzody chlewnej oraz przemysł motoryzacyjny, który ma do osiągnięcia cel w zakresie produkcji samochodów elektrycznych. W planie został postawiony cel i trzeba go osiągnąć, nawet jeśli rynek wymaga czegoś innego.

Fakt, że Chiny wszczynają dochodzenia w sprawie praktyk antykonkurencyjnych w Europie i USA m.in. na tle własnego planu hybrydowego i gospodarki rynkowej, wydaje się kiepskim żartem. Jednak międzynarodowa gra gospodarcza również nie jest sprawą starannie uregulowaną. Handel jest także, a może przede wszystkim, sprawdzianem sił między globalnymi graczami.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się