Nie tylko zachodnie firmy mleczarskie cierpią z powodu niepokojów politycznych, które są częściowo koordynowane przez Pekin, ale borykają się z nimi także chińskie firmy. Dobrym przykładem jest chiński producent żywności dla niemowląt numer 1 Feihe.
W ubiegłym roku obroty Feihe przekroczyły 2,5 miliarda euro, a zysk wyniósł 455 milionów euro. Obecnie znajduje się pod atakiem chińskich nacjonalistów, którzy działają za zgodą, a czasami za namową Komunistycznej Partii Chin. Nacjonaliści w mediach społecznościowych oskarżają Feihe o współpracę z japońską firmą i wykorzystywanie japońskich surowców w chińskiej żywności dla niemowląt. Wzywają zatem do bojkotu produktów mlecznych i żywności dla niemowląt marki Feihe – podaje Radio Wolna Azja.
Współpraca
Feihe potwierdza współpracę z japońską firmą Kyowa Hakko Biochemical Co, jednak zaprzecza jakoby używano japońskich surowców i twierdzi, że bezpodstawne oskarżenia i wezwania wyrządzają firmie wiele szkód. Jeśli oskarżenia w mediach społecznościowych będą się powtarzać, Feihe nie zawaha się podjąć kroków prawnych – stwierdził. Feihe współpracuje z Kyowa Hakko Biochemical Co nad opracowaniem preparatu dla niemowląt bogatego w laktoferynę.
Nacjonaliści
Japonia jest wdzięcznym obiektem nienawiści wielu grup nacjonalistycznych. Partia komunistyczna regularnie zachęca również do krytyki kraju, między innymi jako piorunochronu rozwiązującego problemy i regularnie wszczynane są zamieszki z japońskimi firmami lub obywatelami, ale czasami protesty nacjonalistyczne wymykają się spod kontroli.
Z perspektywy firmy Feihe także obawia się nastrojów, bo oprócz grożenia podjęciem kroków prawnych zmuszona jest także zadeklarować solidarność z nacjonalistami. „Feihe, jako przedstawiciel krajowych przedsiębiorstw Chin, podziela te same uczucia patriotyczne, co nasi konsumenci” – stwierdzono.